"Norwegowie to także dziewczyny kochające dziewczyny, chłopcy kochający chłopców oraz chłopcy i dziewczyny kochający się wzajemnie. Życzę Norwegom, by wspierali i troszczyli się o siebie i byśmy mogli nadal budować ten kraj na zaufaniu, solidarności i szczodrości" - powiedział podczas bankietu przed pałacem królewskim w Oslo 79-letni król Norwegii, Harold V, a jego przemówienie szybko obiegło Internet. Czasem najprostsze słowa mają największą moc?
Środa, 19.12.2018 Bycie gejem, czy lesbijką to nie pogląd polityczny
Piątek, 24.06.2016 Wielka Brytania opuszcza Unię Europejską
Niedziela, 24.05.2015 Przed nami RP w wersji 3.5
Środa, 11.06.2025 Czy Karol Nawrocki poparłby ustawę o związkach partnerskich? Jest deklaracja
Piątek, 06.06.2025 Czy Polska jest gotowa na transpłciową prezydentkę? Maria Minakowska mówi: „kandyduję w 2030”
Coming out póki co nie jest obowiązkowy.
W rodzinach królewskich również.
Jasne, że nie jest, ale, jeśli naprawdę żyje się w otwartej i tolerancyjnej rodzinie, prawda sama wychodzi na jaw, naturalnie i bez wielkich słów. Pobyty na uroczystościach rodzinnych, bankietach itd. Ale wiem; często bywa tak, że pod publiczkę są inne słowa niż za zamkniętymi drzwiami. Wiem coś o tym z własnego domu, choć nie królewski. :))
Coming out póki co nie jest obowiązkowy.
W rodzinach królewskich również.