Queerowy horror Adriana Chiarelli wchodzi do kin w USA i Australii. Polskiej premiery na razie brak.
Do amerykańskich i australijskich kin wchodzi Leviticus — queerowy horror w reżyserii Adriana Chiarelli, w którym dwóch gejowskich nastolatków mierzy się z nadprzyrodzonym złem zrodzonym z religijnej homofobii. Dystrybucję na rynku amerykańskim prowadzi Neon, który zdecydował się na szerokie otwarcie. Polskiej daty premiery na razie nie ogłoszono.
Akcja toczy się w niewielkim australijskim miasteczku, zdominowanym przez konserwatywny kościół chrześcijański. Naim (Joe Bird) i Ryan (Stacy Clausen) spotykają się w opuszczonym młynie — palą jointa, całują się, ukrywają. Gdy Naim widzi Ryana z synem lokalnego pastora, w odruchu zazdrości zdradza tajemnicę chłopaka. To uruchamia łańcuch wydarzeń, w którym duchowny sięga po pomoc kobiety praktykującej coś, czego sam nigdy nie nazwałby czarami.
Metoda jest brutalna: queerowa młodzież zostaje objęta zaklęciem, które sprowadza na nią demoniczne sobowtóry kochanków. Te byty nie ograniczają się do psychicznej tortury — potrafią zabijać. Film daje temu wyraz już w otwierającej scenie, w której nastolatka, przyprowadzona wcześniej do kościoła przez rodziców zaniepokojonych jej zainteresowaniem innymi dziewczynami, ginie pod prysznicem. Ta sekwencja od początku ustanawia stawkę całej opowieści: klątwa nie jest metaforycznym straszakiem, lecz realnym zagrożeniem życia.
Jak zauważa recenzent Steve Erickson, klątwa funkcjonuje w filmie jako czytelna alegoria terapii konwersyjnej, choć Chiarelli unika prostych jednoznaczności. Reżyser świadomie umieścił akcję w okolicy, którą opisuje jako "przemysłowe cmentarzysko starych fabryk zbudowanych wokół kościoła". Żółtawe światło, elektroniczny szum w ścieżce dźwiękowej i pustka prowincji budują atmosferę paranoi i osamotnienia.
Erickson porównuje Leviticus do It Follows Davida Roberta Mitchella — z tą różnicą, że film Chiarelli jest znacznie mniej otwarty interpretacyjnie i bardziej klaustrofobiczny. Romantyczne sceny między bohaterami są nieliczne i przesycone lękiem; para czuje się na tyle bezpiecznie, by uprawiać seks dopiero na tylnym siedzeniu autobusu.
Premiera wpisuje się w moment, w którym horror dominuje amerykański box office — według danych Box Office Mojo wiosną i latem 2026 roku jednym z najgłośniejszych tytułów okazał się Backrooms Kane'a Parsonsa (premiera pod koniec maja), a obok niego bardzo dobrze radził sobie Obsession Curry'ego Barkera. Erickson przypomina, że gatunek od początku był związany z queerowymi twórcami i twórczyniami — od Mary Shelley i Brama Stokera po Jamesa Whale'a i F. W. Murnaua — a ostatnia dekada jego artystycznej nobilitacji to dziedzictwo zepchnęła na margines. Wyjątki, jak Queens of the Dead Tiny Romero czy filmy transpłciowej reżyserki Alice Maio Mackay, nie dotarły do szerokiej widowni.
Szeroka dystrybucja Leviticus przez Neon w USA oznacza, że film trafi również do amerykańskich odpowiedników miasteczka, w którym się rozgrywa. Polscy widzowie na razie muszą poczekać — żaden lokalny dystrybutor nie ogłosił dotąd planów wprowadzenia tytułu na nasz rynek.
Poniedziałek, 13.04.2026 "Terapia" konwersyjna to horror - prawdziwy horror. Film "Leviticus" podbija festiwale.
Poniedziałek, 27.04.2026 Trzy lata temu ogłosił swoją filmową emeryturę - w tym roku Xavier Dolan zapowiada powrót!
Piątek, 27.07.2018 Qlturalne podsumowanie tygodnia
Środa, 20.07.2016 Kate McKinnon w "Ghostbusters" też jest lesbijką
Poniedziałek, 24.08.2015 Lady Gaga w hotelu i queerowe filmy w kinach