Od dziś w naszych kinach "Star Trek: w nieznane" - kolejna filmowa odsłona jednej z najsłynniejszych i najbardziej inkluzywnych serii fantastycznonaukowych o przygodach załogi statku Enterprise. I po raz pierwszy z otwarcie homoseksualnym bohaterem.
O coming oucie w nowym Star Treku pisaliśmy na początku lipca: jedna z ważnych postaci, Hikaru Sulu, ujawni się jako gej, który - wychowuje wraz z partnerem córkę. To ukłon scenarzystów w stronę aktora i działacza LGBT, George'a Takei, który w latach 60. wcielał się w porucznika Sulu. Co ciekawe,
jemu samemu pomysł nie do końca się spodobał i nazwał go "niefortunnym".Takei powiedział też, że jego zdaniem dużo sensowniejsze byłoby wprowadzenie nowej postaci, z nową historią, niż zamiana w geja istniejącej. "Film wyjdzie w 50. rocznicę Star Treka, 50. rocznicę oddania czci Roddenberry'emu, człowiekowi, którego wizja towarzyszy nam od pół wieku. Uhonorujmy go i stwórzmy nową postać. Prosiłem ich o to, ale mnie nie posłuchali" - mówił Takei.
"Ma rację, to niefortunne, niefortunne, że kinowa wersja najbardziej inkluzywnego i tolerancyjnego uniwersum w historii science fiction do tej pory nie miała bohatera LGBT. Mogliśmy wprowadzić nową postać, ale wtedy on lub ona byłaby zdefiniowana tylko przez swoją seksualność, jako właśnie "homoseksualna postać", a nie to chcieliśmy osiągnąć" -
odpowiedział Takei scenarzysta filmu, Simon Pegg.Tymczasem w rozmowie z "Vulture" wcielający się w Sulu aktor, John Cho, przyznał, że...
nakręcono scenę gejowskiego pocałunku, ale finalnie w filmie się raczej nie znalazła. W męża Sulu wciela się Doug Jung, który wraz z Peggiem napisał scenariusz filmu. "Jestem dumny z tej sceny. Oczywiście Doug nie jest aktorem, chcieliśmy, żeby to wyglądało autentycznie intymnie. Jesteśmy heterykami, a musieliśmy stworzyć bardzo kochający, intymny klimat. To nie było łatwe, musieliśmy się otworzyć. Moim zdaniem się udało" - podkreślał Cho. Nie pozostaje nic innego jak samemu się przekonać, czy scena znalazła się w filmie!
"Star Trek: w nieznane" od piątku w naszych kinach!
(red)