Aktor i reżyser Joseph Gordon-Levitt poinformował, że wyprodukuje filmową wersję komiksu Neila Gaimana "Sandman". "Panie i panowie. Mam zaszczyt poinformować was, że będę pracował z Davidem Goyerem, Warner Bros. i samym Neilem nad SANDMANEM" – napisał na Twitterze Gordon-Levitt.
Wydawany w latach 1989-1996 komiks autorstwa Neila Gaimana uważa się za jeden z najoryginalniejszych i najbardziej wyrafinowanych komiksów w historii. Jego głównym bohaterem jest Sen – realizujący prawa swego rodzeństwa (Nieskończonych) "superbohater". W serii nie brakowało postaci i bohaterów LGBT- w tym pierwszej w historii tego gatunku postaci transpłciowej - Wandy. Wanda pojawiła się w ulubionej części samego Gaimana – "Game of You" (równocześnie najbardziej kobiecej). W 1996 roku spin-off "Sandmana" otrzymał nagrodę amerykańskiej organizacji GLAAD (Gejowsko-Lesbijskie Przymierze Przeciwko Zniesławieniu) dla najlepszego komiksu.
Sam Gaiman od wielu lat jest chwalony za "queerowanie" swojej twórczości. Pisarz prywatnie bardzo przyjaźni się m.in. z
Tori Amos. W jednym z wywiadów odniósł się do sceny gejowskiego seksu w "Amerykańskich Bogach". "Dostałem e-mail z zapytaniem: dlaczego oni musieli być gejami i musiała tam być scena gejowskiego seksu? Ponieważ byli gejami i mieli gejowski seks!" - odpowiedział Gaiman. W "Sandmanie" bardzo queerowi są tacy bohaterowie jak Śmierć i Pożądanie, nie brakuje też lesbijskich par i... postaci inspirowanej Tori Amos – Delirium.
Joseph Gordon-Levitt, którego nasi czytelnicy zapewne pamiętają z "Incepcji", czy ostatnich filmów o przygodach Batmana, ma w swojej filmografii także role i filmy LGBT: w tym
"Zły dotyk" Gregga Arakiego. Gordon-Levitt zagrał też geja w popularnym sitcomie "Różowe lata siedemdziesiąte". Nie wiemy kto zagra w filmowej wersji "Sandmana", ale aktor nie wykluczył, że i on pojawi się na ekranie.
(md)
Bardzo możliwe i pewnie Johnny Depp grałby Sandmana a Helena Śmierć ;)
Lubie Burtona, ale imho zabilby ducha Sandmana swoim stylem.