Szósty sezon "Gry o tron" wzbudza wiele emocji - przede wszystkim serial zaczął wyprzedzać już książkową sagę, co nie wszystkim fanom i fanom się podoba. Z drugiej strony akcja nabrała rozpędu. Najnowszy odcinek przyniósł też zaskakujący (przynajmniej dla czytelników) coming out. Uwaga, spoilery!
Serial przyzwyczaił nas już do postaci LGBT. W drugim sezonie mogliśmy być świadkami kilku gorących scen między Lorasem Tyrellem i Renly'm Baratheonem. Co ciekawe romansu między panami oryginalnie w książce nie było. Wcielający się w Lorasa aktor, Finn Jones, skarżył się wręcz, że w kolejnych sezonach gejowskiego seksu jest za mało.
Poznaliśmy też biseksualnego Oberyna Martella.
Najnowszy sezon przynosi nam więcej szczegółów dotyczących Yary Greyjoy (w książce Asha), siostry Theona, która chce zostać królową Żelaznych Wysp. W ostatnim odcinku waleczna Yara udaje się ze swoimi kompanami do domu uciech, gdzie... oddaje się kobieco-kobiecym przyjemnościom.
Przypomnijmy, że nagabywany jakiś czas temu przez fanów George RR Martin przyznał, że nie zamierza dodawać gejów i lesbijek bądź scen jednopłciowego seksu "na siłę". Pisarz podkreślił, że w książkach nie ma aż tak dosłownych scen seksu jednopłciowego, inaczej jest z telewizją, która nie ma takich ograniczeń i pokazuje wszystko dosłownie. "Czy to się zmieni? Może. Dostaję listy od fanów, którzy chcą takich scen w książkach, zwłaszcza męskich - dostaję je głównie od kobiet. Ale nie zamierzam tego zrobić na siłę. Jeżeli wątek na to pozwoli, jeżeli jedna z moich postaci będzie mogła być w takiej sytuacji, to nie zamierzam tego ukrywać. Ale nie można dodawać czegoś, bo inni tego chcą" - mówił Martin.
Pisarz pojawił się też w jednym z odcinków parodii serialu w serwisie "Funny or Die", "Gay of thrones":
Jak Wam się podoba nowy sezon "Gry o tron"?(red)
No ale czy można mu się dziwić? :P
No bez jaj, nie dziwię mu się! :D
No ale czy można mu się dziwić? :P
No właśnie, czy w dzisiejszych czasach skądinąd niemożliwy jest film czy serial bez, jak to się kiedyś nazywało, "momentów"? Dlaczego dajemy sobie ograniczać pole uczuć, zakładając, że intensywne pozytywne uczucia nie mogą nie mieć charakteru seksualnego?
Z forum AVEN: "Miłość bez seksu jest jak ryba bez roweru".
Iscie fascynujace wyznanie