Już za tydzień, w sobotę 11 czerwca, ulicami Warszawy przejdzie Parada Równości! Gdzie startuje, jak w tym roku wygląda trasa i o czym trzeba pamiętać? Zebraliśmy dla Was najważniejsze informacje.
Tegoroczna Parada Równości idzie z hasłem "Równe prawa, wspólna sprawa". Motto streszcza 12 postulatów, które dotyczą m.in. mniejszości etnicznych, religijnych, narodowych, osób LGBTQ, osób z niepełnosprawnością ale także otwierania przestrzeni miejskich, lepszej edukacji seksualnej czy też poszanowania praw zwierząt.
Wszystkie postulaty znajdziecie na stronie Parady Równości.TRASAParada Równości wyruszy o godzinie 15:00 z ul. Emilii Plater na wysokości pomiędzy Pałacem Kultury i Nauki a dworcem centralnym. Przemarsz przemieści się Al. Jerozolimskimi, ulicami Kruczą, Szpitalną, przez pl. Powstańców Warszawy, dalej ulicami Świętokrzyską, Nowym Światem, Krakowskim Przedmieściem, ulicą Miodową, Kapucyńską przez Most Śląsko-Dąbrowski, ulicę Sierakowskiego, Kłopotowskiego i Wybrzeże Helskie. Parada Równości zakończy się pod klubem La Playa.
Aktualna trasa:

BEZPIECZEŃSTWOZachęcamy do zapoznania się i przestrzegania
REGULAMINU Parady Równości, z którego dowiecie się m.in, że
macie prawo do korzystania z pomocy Obsługi wydarzenia i zgłaszania jej różnych nieprawidłowości z prośbą o interwencję. Parada Równości jest bezpiecznym wydarzeniem, ale warto jednak pamiętać o kilku podstawowych zasadach: uważajcie na platformy, nie zapomnijcie o piciu, a przed i po wydarzeniu poruszajcie się w grupkach.
GDZIE BĘDZIE MOŻNA ŚLEDZIĆ PARADĘ NA ŻYWO?Zapraszamy na naszego Twittera:
twitter.com/queerpl, gdzie Paradę Równości na żywo będą komentowali i Magda Dropek. Nasze posty na pewno znajdziecie też pod hashtagiem #ParadaRownosci2016
KRÓTKA HISTORIA PARADY- Parada Równości maszeruje ulicami Warszawy od 2001 roku.
- pomysłodawcą Parady Równości był ks. bp Szymon Niemiec, były prezes Międzynarodowego Stowarzyszenia Gejów i Lesbijek na Rzecz Kultury w Polsce (ILGCN-Polska), obecnie zwierzchnik Zjednoczonego Kościoła Chrześcijańskiego. W gronie współzałożycieli Parady znaleźli się również artysta Robert Ciepiela, fotografka Agata Gorządek, aktor-parodysta Miłosz Rodziewicz, działacz społeczny Krzysztof Szymborski i inni.
- w 2004 roku zakaz organizacji parady wydał ówczesny prezydent Warszawy, Lech Kaczyński. W dniu, w którym odbyć się miała Parada Równości, zamiast niej pod budynkiem ratusza miejskiego odbyło się zgromadzenie publiczne pod nazwą Wiec Wolności.
- w latach 2005-2010 organizacją parady zajmowała się specjalnie w tym celu powołana Fundacja Równości. W roku 2005 ówczesny prezydent miasta Lech Kaczyński po raz kolejny wydał zakaz przemarszu ulicami miasta. Dzięki uporowi pomysłodawców Parady Równości i wsparciu wielu osób, Parada Równości 2005 przeszła ulicami Warszawy stając się jednym z największych, pokojowych nielegalnych zgromadzeń w historii Polski po 1989 roku.
- od roku 2011 organizacją Parady Równości zajmuje się oddolnie utworzony Komitet Organizacyjny – nieformalne zrzeszenie osób prywatnych oraz przedstawicieli organizacji, partii, mediów, fundacji i innych podmiotów. Pieczę logistyczną sprawuje Fundacja Wolontariat Równości.
- od 2013 roku Paradę Równości organizuje Fundacja Wolontariat Równości.
FESTIWALFestiwal Parady Równości potrwa w tym roku kilkanaście dni. W trakcie jego trwania będziecie mogły i mogli wziąć udział w kilkudziesięciu wydarzeniach towarzyszących Paradzie Równości 2016.
Cały program znajdziecie
w kalendarzowym festiwalu.
My zapraszamy
10 czerwca do Krytyki Politycznej na organizowaną przez nas otwartą debatę "Lajki zamiast demonstracji".
WYDARZENIE NA FACEBOOKU
Jeśli ktoś nie ma z kim iść i z tego powodu się zastanawia to zapraszam do kontaktu; już tworzymy mini-podgrupkę bliższych i dalszych znajomych :)
Pamiętajcie: im więcej nas będzie, tym przekaz będzie silniejszy! Pobijmy poprzednie rekordy liczbowe i zalejmy tęczą naszą piękną stolicę :)
Kochani, w grupie siła!
Nie jestem wielki fanem parad, ale jeśli komuś takie wydarzenia pomagają w wyjściu z ukrycia, życiu w zgodzie z samym sobą i z podniesioną głową, to znaczy, że są potrzebne. Nie sądzę jednak żeby same w sobie przyczyniły się do wielkich zmian, bo te nastąpią dopiero, gdy wszyscy - hetero i nie-hetero - uświadomią sobie, że nie ma czegoś takiego jak społeczność LGBT, podobnie jak nie ma społeczności ludzi leworęcznych, czy niebieskookich. Jest mnóstwo ludzi, którzy mają jakąś cechę wspólną, a nieskończenie wiele - różnych. I ta różnorodność jest piękna. Mamy różne style, sposoby na życie, zamiłowania muzyczne i kulinarne, preferencje polityczne, podejścia do miłości i seksu. Jeśli ktoś ma ochotę przyodziać się w różową bluzkę i obcisłe spodnie z cekinami, spędzać życie na imprezach i "przygodach", żywiąc się w fast-foodach, to nie moja sprawa. Mam własne życie i życie innych ludzi zostawiam im samym, bo to, co mnie czyni szczęśliwym, niekoniecznie musi dawać szczęście komuś innemu.
Coś w tym jest, że gdy na ulicy w UK słyszę cichy komentarz na temat cudzego wyglądu, to komentarz jest w języku polskim. Jeszcze bardziej groteskowe jest, gdy komentarz wypowiada jeden gej pod adresem innego. Po przeczytaniu tej dyskusji widzę, że polska rzeczywistość jest wybitnie groteskowa.
Tak odważny, że pokazuje się jako bi, tak tchórzliwy, że rozstaje się przez smsa ;D
Masz może na podorędziu jakies "pikantne" szczegóły waszego związku, którymi mógłbys nas uraczyć???
Nosz ja pierd... Wiele rozumiem... Urażona duma, słuszne czy nie poczucie krzywdy ale są chyba jakies granice?
Patrząc na twoje zdjęcie-tło w profilu, nasuwa się tylko powiedzenie:
przyganiał kocioł garnkowi...
co ma czyiś wygląd do takiej paskudnej pokazówki którą odstawiasz? nawet nie wiesz jakie zażenowanie nas ogarnia czytając coś takiego
Mnie rozbawienie, bo nie potrafisz czytać ze zrozumieniem.
Podpowiadam: w jego fotce w tle są zdjęcia penisów prześwitujących przez bokserki ;D
W moim tle jest fragment zdjęcia POLSKIEJ DRUŻYNY NARODOWEJ W KOLARSTWIE a nie żadne penisy :-P
ch-jowa ta drużyna ;)
Tak odważny, że pokazuje się jako bi, tak tchórzliwy, że rozstaje się przez smsa ;D
Masz może na podorędziu jakies "pikantne" szczegóły waszego związku, którymi mógłbys nas uraczyć???
Nosz ja pierd... Wiele rozumiem... Urażona duma, słuszne czy nie poczucie krzywdy ale są chyba jakies granice?
Patrząc na twoje zdjęcie-tło w profilu, nasuwa się tylko powiedzenie:
przyganiał kocioł garnkowi...
co ma czyiś wygląd do takiej paskudnej pokazówki którą odstawiasz? nawet nie wiesz jakie zażenowanie nas ogarnia czytając coś takiego
Mnie rozbawienie, bo nie potrafisz czytać ze zrozumieniem.
Podpowiadam: w jego fotce w tle są zdjęcia penisów prześwitujących przez bokserki ;D
W moim tle jest fragment zdjęcia POLSKIEJ DRUŻYNY NARODOWEJ W KOLARSTWIE a nie żadne penisy :-P
Tak odważny, że pokazuje się jako bi, tak tchórzliwy, że rozstaje się przez smsa ;D
Masz może na podorędziu jakies "pikantne" szczegóły waszego związku, którymi mógłbys nas uraczyć???
Nosz ja pierd... Wiele rozumiem... Urażona duma, słuszne czy nie poczucie krzywdy ale są chyba jakies granice?
Patrząc na twoje zdjęcie-tło w profilu, nasuwa się tylko powiedzenie:
przyganiał kocioł garnkowi...
Ty też jestes wrogiem kolarstwa (i kolarzy)?
Tak odważny, że pokazuje się jako bi, tak tchórzliwy, że rozstaje się przez smsa ;D
Masz może na podorędziu jakies "pikantne" szczegóły waszego związku, którymi mógłbys nas uraczyć???
Nosz ja pierd... Wiele rozumiem... Urażona duma, słuszne czy nie poczucie krzywdy ale są chyba jakies granice?
Patrząc na twoje zdjęcie-tło w profilu, nasuwa się tylko powiedzenie:
przyganiał kocioł garnkowi...
co ma czyiś wygląd do takiej paskudnej pokazówki którą odstawiasz? nawet nie wiesz jakie zażenowanie nas ogarnia czytając coś takiego
Mnie rozbawienie, bo nie potrafisz czytać ze zrozumieniem.
Podpowiadam: w jego fotce w tle są zdjęcia penisów prześwitujących przez bokserki ;D
lel no dobra nie stalkowałem jego profilu to mi ten szczegół ominął (nie wiem co do ma czytania ze zrozumieniem)
no ale wciąż puenta stoi silna
Tak odważny, że pokazuje się jako bi, tak tchórzliwy, że rozstaje się przez smsa ;D
Masz może na podorędziu jakies "pikantne" szczegóły waszego związku, którymi mógłbys nas uraczyć???
Nosz ja pierd... Wiele rozumiem... Urażona duma, słuszne czy nie poczucie krzywdy ale są chyba jakies granice?
Patrząc na twoje zdjęcie-tło w profilu, nasuwa się tylko powiedzenie:
przyganiał kocioł garnkowi...
co ma czyiś wygląd do takiej paskudnej pokazówki którą odstawiasz? nawet nie wiesz jakie zażenowanie nas ogarnia czytając coś takiego
Mnie rozbawienie, bo nie potrafisz czytać ze zrozumieniem.
Podpowiadam: w jego fotce w tle są zdjęcia penisów prześwitujących przez bokserki ;D
Tak odważny, że pokazuje się jako bi, tak tchórzliwy, że rozstaje się przez smsa ;D
Masz może na podorędziu jakies "pikantne" szczegóły waszego związku, którymi mógłbys nas uraczyć???
Nosz ja pierd... Wiele rozumiem... Urażona duma, słuszne czy nie poczucie krzywdy ale są chyba jakies granice?
Patrząc na twoje zdjęcie-tło w profilu, nasuwa się tylko powiedzenie:
przyganiał kocioł garnkowi...
co ma czyiś wygląd do takiej paskudnej pokazówki którą odstawiasz? nawet nie wiesz jakie zażenowanie nas ogarnia czytając coś takiego
Tak odważny, że pokazuje się jako bi, tak tchórzliwy, że rozstaje się przez smsa ;D
Masz może na podorędziu jakies "pikantne" szczegóły waszego związku, którymi mógłbys nas uraczyć???
Nosz ja pierd... Wiele rozumiem... Urażona duma, słuszne czy nie poczucie krzywdy ale są chyba jakies granice?
Patrząc na twoje zdjęcie-tło w profilu, nasuwa się tylko powiedzenie:
przyganiał kocioł garnkowi...