Seks fekalny, seks urynowy, sadomasochizm, homoseksualne orgie i seks z nieletnimi - ulotka z takimi informacjami, przygotowana na podstawie "badań" Paula Camerona była rozdawana dzieciom podczas kieleckiego festynu z okazji Dnia Dziecka. O sprawie doniosła na jednym z serwisów społecznościowych Małgorzata Marenin.
Przypomnijmy, że często goszczący w naszym kraju
Paul Cameron został usunięty z Amerykańskiego Towarzystwa Psychologicznego już w 1983 roku. Wiele innych organizacji naukowych odcina się od jego teorii i skrajnie homofobicznych poglądów. Cameron twierdzi m.in., że homoseksualiści mają tendencje do zażywania narkotyków, molestowania dzieci i złego wpływu na nie – dlatego powinno się ich od dzieci odseparować. Uważa także, że geje i lesbijki są w społeczeństwie nieprzydatni i kosztowni - i powinno się ich "zdelegalizować". Cameron proponuje jednak "leczenie z homoseksualizmu", dlatego na spotkania zapraszani są też ludzie LGBT.
Działaczka Stowarzyszenia Stop Stereotypom i polityczka, Małgorzata Marenin, wybrała się w niedzielę z synem do kieleckiego parku miejskiego na festyn organizowany z okazji Dnia Dziecka. "Większość placu zajęła Diecezja kielecka z namiotami i straganami, a na nich takie mądre ulotki. Przypominam, festyn był z okazji Dnia Dziecka. Dzieci pobierały te fanatyczne broszury i czytały! Dla mnie to się ociera o molestowanie seksualne, a na pewno jest parszywą indoktrynacja młodych umysłów" - napisała Marenin w jednym z serwisów społecznościowych. Ulotka, firmowana nazwiskiem Camerona i Family Research Institute,
została wydana przez Stowarzyszenie Kultury Chrześcijańskiej im. Piotra Skargi. Stowarzyszenie dało się już poznać w przeszłości jako organizator m.in. Marszy dla Życia i Rodziny, czy dystrybuowania homofobicznych ulotek i plakatów przed Marszami Równości w Krakowie i Paradą Równości. W 2006 roku broszurę o podobnej treści Stowarzyszenie przekazywało do szkół.
Co znalazło się w ulotkach, które rozdawano w Kielcach? Z "Medycznych konsekwencji praktyk homoseksualnych" dowiadujemy się, że "około 75 procent homoseksualistów przyznaje się, że liże bądź wkłada swój język do odbytu partnera, przez co połykają dość duże, z medycznego punktu widzenia, ilości fekaliów. Ci, którzy jedzą czy nawet tarzają się w kale, są narażeni na większe ryzyko" - czytamy. Ulotka przynosi też "informacje" o piciu moczu, uprawianiu seksu z nieletnimi (wg ośmieszanych badań Camerona to nawet 25 proc.), "torturach dla przyjemności", czy seksie w miejscach publicznych.
Oburzona Marenin wysłała list do biskupa kieleckiego, Jana Piotrowskiego, w którym żąda wyjaśnień i "ustosunkowania się do niemoralnego zachowania Pańskich podwładnych".
W zeszłym roku Małgorzata Marenin pozwała abpa Józefa Michalika za słowa o pedofilii. Sprawę umorzono.
(red)
W tym przypadku byłby to "becep" bo same ulotki oraz to, że rozdawano je dzieciom przestępstwem nie jest inna sprawa gdyby to były treści pornograficzne. Jedyne co pozostaje to wystąpić z powództwem cywilnym.
I co to jest "becep"? Mamy tu do czynienia z rozdawaniem dzieciom treści nieodpowiednich dla nich. Od kiedy to tylko pornografia jest nieodpowiednia dla dzieci?^^ A co do powództwa cywilnego to już się ustosunkowałem do wyróżnionego Adriana z facebooka^^.
I co się dzieje z tym portalem? Kolejne możliwości bycia anonimowym^^.
Policja czy prokuratura to nie wymiar sprawiedliwości tylko organy ścigania. Zawsze możesz złożyć zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa do prokuratury a ta ma obowiązek takowe przyjąć i sprawdzić czy jest ono zasadne.
W tym przypadku byłby to "becep" bo same ulotki oraz to, że rozdawano je dzieciom przestępstwem nie jest inna sprawa gdyby to były treści pornograficzne. Jedyne co pozostaje to wystąpić z powództwem cywilnym.