Narodowiec w sutannie
Oświadczenia, przeprosiny, sprostowania i całkowity zakaz występowania: to reakcje polskiego Kościoła po mszy, którą w niedzielę w białostockiej katedrze dla ONR poprowadził ulubieniec narodowców, ksiądz Jacek Międlar.
Nie cichną komentarze po białostockich obchodach 82. rocznicy powstania Obozu Narodowo-Radykalnego. Uwagę mediów zwróciła m.in. msza, która dla narodowców odbyła się w białostockiej katedrze.
O katolickim kapłanie głośno zrobiło się w zeszłym roku - po jego uczestnictwie w antyislamskiej demonstracji we Wrocławiu. Później ksiądz pojawił się także na Marszu Niepodległości, gdzie mówił m.in: "Wrogowie ojczyzny i wrogowie Kościoła dzisiaj dostają szału, bo widzą wielką armię patriotów, armię narodowców i armię kibiców, którzy mają Boga, honor i ojczyznę w sercu i są gotowi oddać za nią życie. Jestem święcie przekonany, że lewacka propaganda dwoi się i troi, aby nas zniszczyć, aby zniszczyć Kościół i naród polski. Nie możemy na to pozwolić. Jesteśmy Kościołem walczącym, jesteśmy wojownikami wielkiej Polski. To my jesteśmy przyszłością wielkiej, katolickiej Polski". Wystąpieniom księdza często towarzyszą okrzyki "Nie czerwona, nie tęczowa! Wielka Polska Narodowa!". Z okazji nowego roku Międlar umieścił na swoim profilu na Facebooku grafikę z tekstem, że rok 2016 będzie biało-czerwony" a nie tęczowy - warto dodać, że ksiądz w sieci jest bardzo aktywny.
"Jako przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski i gospodarz niedawnych obchodów rocznicy Chrztu Polski wyrażam zdecydowaną dezaprobatę dla wykorzystywania świątyni do głoszenia poglądów obcych wierze chrześcijańskiej. Każdy może wyrażać swoje osobiste poglądy, lecz w swoim własnym imieniu i na własną odpowiedzialność. W kościele zaś jest miejsce dla przepowiadania Ewangelii zachęcającej do miłości każdego człowieka" - napisał abp Stanisław Gądecki, a Zgromadzenie Księży Misjonarzy, do którego Międlar należy, zakazało mu we wtorek publicznych wystąpień.
(red)
Kościół nigdy nie popierał takich organizacji. Inna sprawa to członkowie kościoła...
Popiera, nawet naśladuje. Obłudę i zgorzknienie.
Kościół nigdy nie popierał takich organizacji. Inna sprawa to członkowie kościoła...
Bo członkowie organizacji to zupełnie inna sfera zasadniczo różna od samej organizacji. Zachęcam do zapoznania się z historią faszystowskiej Słowacji i ks Tiso, oraz relacji jaką miał z Watykanem
Kościół nigdy nie popierał takich organizacji. Inna sprawa to członkowie kościoła...
Nigdy przenigdy?
To tak jak Rydzyk, który jest bardziej biznesmenem niż księdzem.
KOŚCIÓŁ TRACI autorytet wśród Polaków, coraz mniej ludzi chodzi do koscioła... Mineły już czasy, że księża byli szanowani za samo noszenie sutanny.
Kościół nigdy nie popierał takich organizacji. Inna sprawa to członkowie kościoła...
I co to jest "wiara w ponad-racjonalność"? ;p
I czy ten zakaz praktycznie obejmie całą działalność zgniłkia czy jedynie lans w mediach? Tak ogólnie to nie jestem dobrej myśli