W latach 1985-1987 Milicja we współpracy ze Służbą Bezpieczeństwa przeprowadziła akcję, polegającą na zbieraniu danych o polskich homoseksualistach. Gejów aresztowano, przesłuchiwano i zakładano im teczki. Dziś mówi się, że założono 11 tys. teczek - ich los jest nieznany. Pod koniec maja, nakładem wydawnictwa Queermedia swoją premierę miała książka Andrzeja Selerowicza o akcji "Hiacynt".
Jako świadek historii Andrzej Selerowicz powraca wspomnieniami do tamtych czasów i tworzy niezwykłą opowieść o poszukiwaniu drogi do wolności i równości."Były wtedy kraje, a mówimy o latach 80., w których homoseksualizm był karany. Tam był strach i panika, a mimo to taka akcja Hiacynt z 11 tys. aresztowanych nigdzie indziej poza Polską nie miała miejsca! To dla mnie jest zagadką" - mówił Andrzej Selerowicz w zeszłym roku. "Chciałbym, żeby moja książka była inspiracją, by się tym tematem zająć".
Andrzej Selerowicz jest działaczem, publicystą i tłumaczem literatury. W latach 70-tych wyemigrował do Austrii, gdzie zetknął się z ruchem gejowsko-lesbijskim - działał w International Gay and Lesbian Association (ILGA). Zabiegał o propagowanie haseł organizacji w Polsce i utrzymywanie kontaktu z polskimi gejami. Zaowocowały one potem powstaniem wielu inicjatyw, w tym utworzeniem organizacji Lambda. Tłumaczył standardy homoerotycznej literatury na język polski (Baldwin, Vidal, Wilde i inni), współpracował z wydawnictwami prasy gejowsko-lesbijskiej (głównie "Inaczej"), wydał poradnik "Leksykon kochających inaczej" (1993). Książka o akcji Hiacynt jest jego beletrystycznym debiutem.
KONKURS!Mamy do rozdania
kody, za pomocą których można za darmo pobrać książkę! Co trzeba zrobić? Wystarczy wysłać nam maila (
za pomocą formularza) o treści "Hiacynt"! Kto pierwszy - ten lepszy! Ze zwycięzcami skontaktujemy się mailowo.