Strona główna Aktualności Społeczność
Profile Grupy Miejsca Wydarzenia Wsparcie
Ogłoszenia
Towarzyskie Pokoje i mieszkania Praca Ogłoszenia drobne Edukacja Pozostałe Dodaj
Queeroteka
Książki Filmy i seriale Quizy Patronat Queer.pl
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Kontakt Reklama Regulamin
Queer.pl Portal osób LGBT+
Menu
Logowanie Rejestracja
Tematy Marsze Równości 2026 "Pillion" w kinach Wyrok TSUE Związki partnerskie Kino LGBT
Wtorek, 17.11.2015 13:30

Selerowicz: zagadką jest to, że Hiacynt miał miejsce tylko w Polsce

Podziel się Tweetnij Skomentuj (5)
Podziel się Tweetnij Skomentuj (5)

30. rocznica akcji Hiacynt

W niedzielę obchodziliśmy 30. rocznicę akcji Hiacynt! Do końca listopada zapraszamy Was do lektury tekstów, wspomnień, wywiadów z Hiacyntem związanych – zachęcamy Was też do dzielenia się wspomnieniami i historiami, także bliskich lub znajomych Wam osób.

W latach 1985-1987 Milicja we współpracy ze Służbą Bezpieczeństwa przeprowadziła akcję, polegającą na zbieraniu danych o polskich homoseksualistach. Gejów aresztowano, przesłuchiwano i zakładano im teczki. Dziś mówi się, że założono 11 tys. teczek - ich los jest nieznany. Pod koniec maja, nakładem wydawnictwa Queermedia swoją premierę miała książka Andrzeja Selerowicza o akcji "Hiacynt". Jako świadek historii Andrzej Selerowicz powraca wspomnieniami do tamtych czasów i tworzy niezwykłą opowieść o poszukiwaniu drogi do wolności i równości.

"Nie uczestniczyłem osobiście w akcji Hiacynt, miałem już wtedy obywatelstwo austriackie i mieszkałem w Wiedniu. Co prawda jeździłem do Polski i regularnie utrzymywałem kontakt listowy z kilkoma osobami z Polski. Jedna z nich była dla mnie pierwszą osobą, która zaczęła się tym tematem interesować. Był to Waldek Zboralski. W międzyczasie Waldek wyjechał do Anglii, ale ponownie nawiązaliśmy kontakt, spotkaliśmy się niedawno i dużo rozmawialiśmy o przeszłości, także Hiacyncie" – podkreśla Andrzej Selerowicz, który nie ukrywa, że to był najważniejszy impuls do napisania książki.

Pisarz przypomina list, który od Zboralskiego, aresztowanego właśnie 15 listopada 1985 roku, otrzymał kilka dni po rozpoczęciu akcji Hiacynt i w którym działacz opisuje co w Polsce się wtedy wydarzyło: aresztowania, szantaż, przesłuchania. "Zaczęto zbierać chłopaków z domów, pracy, poddawano przesłuchaniom, pobierano odciski palców, założono tzw. kartę homoseksualisty. Po mnie przyjechano do pracy, wyprowadzono jak przestępcę, narażono na kłopoty w pracy" - przywołuje autor książki o Hiacyncie.

"Były wtedy kraje, a mówimy o latach 80., w których homoseksualizm był karany. Tam był strach i panika, a mimo to taka akcja Hiacynt z 11 tys. aresztowanych nigdzie indziej poza Polską nie miała miejsca! To dla mnie jest zagadką" - podkreśla też Selerowicz. "Chciałbym, żeby moja książka była inspiracją, by się tym tematem zająć".

Kryptonim "Hiacynt" w QUEEROTECE
Kryptonim "Hiacynt" w PRIDESHOP.PL
Andrzej Selerowicz jest działaczem, publicystą i tłumaczem literatury. W latach 70-tych wyemigrował do Austrii, gdzie zetknął się z ruchem gejowsko-lesbijskim - działał w International Gay and Lesbian Association (ILGA). Zabiegał o propagowanie haseł organizacji w Polsce i utrzymywanie kontaktu z polskimi gejami. Zaowocowały one potem powstaniem wielu inicjatyw, w tym utworzeniem organizacji Lambda. Tłumaczył standardy homoerotycznej literatury na język polski (Baldwin, Vidal, Wilde i inni), współpracował z wydawnictwami prasy gejowsko-lesbijskiej (głównie "Inaczej"), wydał poradnik "Leksykon kochających inaczej" (1993). Książka o akcji Hiacynt jest jego beletrystycznym debiutem.

Byłeś przesłuchiwany? Znasz kogoś kto był? Słyszałeś lub słyszałaś historie z akcją "Hiacynt" związane? Zgłoś się do nas - odkryjmy ten zapomniany fragment polskiej queerowej historii. Czekamy na Wasze relacje, wspomnienia, opowieści.
OCEŃ ARTYKUŁ
Podoba mi się (51)
harkness pierrot dybuk kierownik2 hardunia alexx kryxv567 malinka345 artiil kiritomiska
Nie podoba mi się (1)
Komentarze (5)
HEJT STOP!Zapoznaj się z warunkami dodawania komentarzy
Komentuj
Moja ikona
Dodaj komentarz
Komentarz od osoby niezalogowanej pojawi się po akceptacji moderatora.
Dozwolone znaczniki (BBCode):
[b], [i], [u], [url], [url=], [mail], [mail=], [color=], [code], [quote]
Ikona
18.11.2015 3:32 Chuj w dupe
A gowno prawda, plyn Lugola zaczeli podawac , glownie dzieciom dopiero 1 maja !!! Sam pilem ,to wiem, nie pierdol glupot, jak nie wiesz o czym piszesz.
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
18.11.2015 3:30 Chuj w dupe
Zapomniany:
Władze PRL często działały z własnej inicjatywy czy wręcz przeciwko decyzjom kraju rad. Przykładem może być to że PRL jako jedyny kraj w bloku wschodnim zaraz po pierwszych oznakach podwyższonej radiacji 27Kwietnia 1986 roku bez w nikania skąd i od kogo owe skażenie napływa podała dzieciom i kobietom w ciąży płn Lugola w celu ochrony przed wchłanianiem radioaktywnego Jodu135. Dopiero 29 kwietnia zsrr się przynało do awarii w czarnobylskiej elektrowni która miała miejsce kilka minut po 1 w nocy 26 Kwietnia tego samego roku. Tym się różniliśmy od NRD które było wpatrzone w Rosjan jak w boga xD
cytuj zgłoś 0 0
andre_2000
17.11.2015 23:29 andre_2000 (46) Wrocław
Bardzo szanuję Pana Selerowicza wkład w wyjaśnienie sprawy, ale jedna uwaga - proszę pisać w dokumentalnym stylu, bo fabularny to nie Pana klimaty.

Przeczytałem do końca, dziękuję, ale podtrzymuję powyższe.

AM
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
17.11.2015 22:16 silentium
VU2X7IfV:
Nie tylko W Polsce. W Wielkiej Brytanii też była w tamtych (i wcześniejszych) latach inwigilacja osób homoseksualnych zajmujących wyższe stanowiska społeczne (profesorów akademickich, itp.), ale po co o tym pisać, przecież liczy się tylko to jak w Polsce jest nam źle...no jest! Ale na Zachodzie kiedyś było równie, albo jeszcze gorzej. Tylko że tam ludzie sobie wywalczyli to, co dziś mają, a u nas większa część polskich krypto-gejów woli siedzieć w niedziele na mszy w kościelnej ławce.


Ano właśnie! Zapomnieliście np. o znanym matematyku Alanie Turningu. Warto wspomnieć o jednej z najwcześniejszych na świecie depenalizacji homosexualizmu na świecie, jeszcze za czasów II RP. Czy także o dość hucznych, czasem bardziej prawdziwych, czasem mniej, dzisiaj byśmy to nazwali koming autami, czy wyjściami z szafy, przed II wojną światową, jak choćby ten tetmajerowy.
No i chyba najważniejsze... - ani MO, ani UB, ani komitety wojewódzkie, ani żadne inne sejmy, czy rady bez wyraźnej zgody z Moskwy wydawać decyzji nie mogły.

Co do samego artykułu: zapowiadał się ciekawie i gdy tylko chciałem stoczyć stronę w dół okazało się, że to już koniec :/
cytuj zgłoś 2 0
Ikona
17.11.2015 22:00 VU2X7IfV
Nie tylko W Polsce. W Wielkiej Brytanii też była w tamtych (i wcześniejszych) latach inwigilacja osób homoseksualnych zajmujących wyższe stanowiska społeczne (profesorów akademickich, itp.), ale po co o tym pisać, przecież liczy się tylko to jak w Polsce jest nam źle...no jest! Ale na Zachodzie kiedyś było równie, albo jeszcze gorzej. Tylko że tam ludzie sobie wywalczyli to, co dziś mają, a u nas większa część polskich krypto-gejów woli siedzieć w niedziele na mszy w kościelnej ławce.
cytuj zgłoś 5 0
Ikona
17.11.2015 19:26 Podpis
Newsweek napisal ostatnio. Polecam. http://polska.newsweek.pl/akcja-hiacynt-sytuacja-hom(...)9,1.html
cytuj zgłoś 1 0
Ikona
17.11.2015 18:46 fuldmægtig
teahknight:
Kurcze, fajnie by było gdyby o tym wspominano np w wiadomościach tv czy coś. Bo to jest ogónie mało znany fakt, tak samo jak wsadzanie osób nieheteronormatywnych do obozów koncentracyjnych ;/


Na TVP bym raczej nie liczył.Tam już srają koksem i niewygodnych tematów wolą nie poruszać.
cytuj zgłoś 1 0
Tk
17.11.2015 17:44 teahknight (38) Opole
Kurcze, fajnie by było gdyby o tym wspominano np w wiadomościach tv czy coś. Bo to jest ogónie mało znany fakt, tak samo jak wsadzanie osób nieheteronormatywnych do obozów koncentracyjnych ;/
cytuj zgłoś 1 0
Zapomniany
17.11.2015 14:49 Zapomniany (29) Kędzierzyn-Koźle
Władze PRL często działały z własnej inicjatywy czy wręcz przeciwko decyzjom kraju rad. Przykładem może być to że PRL jako jedyny kraj w bloku wschodnim zaraz po pierwszych oznakach podwyższonej radiacji 27Kwietnia 1986 roku bez w nikania skąd i od kogo owe skażenie napływa podała dzieciom i kobietom w ciąży płn Lugola w celu ochrony przed wchłanianiem radioaktywnego Jodu135. Dopiero 29 kwietnia zsrr się przynało do awarii w czarnobylskiej elektrowni która miała miejsce kilka minut po 1 w nocy 26 Kwietnia tego samego roku. Tym się różniliśmy od NRD które było wpatrzone w Rosjan jak w boga xD
cytuj zgłoś 1 2
zewszad_i_znikad
17.11.2015 14:49 zewszad_i_znikad (44) Warszawa
Być może w innych krajach nie było odpowiedników akcji Hiacynt właśnie dlatego, że tam była penalizacja. Nawet w Związku Zdradzieckim stosowano ją już dość wybiórczo, ale był dostępny prosty sposób uderzenia w gejów. W Polsce karalności stosunków homoseksualnych od lat nie było, nawet komuniści wstydzili się ją przywrócić, więc akcja Hiacynt była formą represji zastępczych.
cytuj zgłoś 2 0
Autor
Redakcja Queer.pl
Pierwszy polski portal ludzi LGBT
TAGIWięcej
akcja hiacynt andrzej selerowicz hiacynt historia historia lgbt kryptonim Hiacynt prl
Powiązane
Obraz Poniedziałek, 31.08.2015 Byliśmy niewidzialni. Selerowicz w "Newsweeku" o Hiacyncie Obraz Wtorek, 11.01.2011 Wywiady Repliki: Andrzej Selerowicz Obraz Piątek, 02.12.2016 Tajemnice różowych teczek - spotkania z autorem książki "Kryptonim Hiacynt" Obraz Czwartek, 04.08.2016 Akcja "Hiacynt" - mamy kolejne dowody! Obraz Poniedziałek, 17.08.2015 Spotkanie z Andrzejem Selerowiczem
Inne tematy
Lesbinton: w Poznaniu powstał klub badmintonowy dla lesbijek Wtorek, 10.03.2026 Lesbinton: w Poznaniu powstał klub badmintonowy dla lesbijek
Sąd Najwyższy Ukrainy uznał parę jednopłciową za rodzinę. Co to właściwie zmienia? Środa, 11.03.2026 Sąd Najwyższy Ukrainy uznał parę jednopłciową za rodzinę. Co to właściwie zmienia?
Kontakt Reklama Regulamin
Social media
Polub na Facebooku Obserwuj na Twitterze Instagram
© 1996-2026 Queermedia.pl, ISSN 2299-9019 Polityka prywatnościUstawienia prywatności