Za nami premiera rozszerzenia do jednej z najpopularniejszych gier komputerowych w historii, "Baldur's Gate". Nie zabrakło kontrowersji: nie z powodu technicznych, czy fabularnych niedopracowań, ale... z powodu umieszczenia w grze bardzo pobocznej, transpłciowej postaci. Twórcy gry proszą o wsparcie i wystawianie pozytywnych ocen.
"Baldur’s Gate" jest jedną z najbardziej znanych i popularnych komputerowych gier fabularnych w historii, która doczekała się też dodatków i rozszerzeń. Grę zawsze chwalono za rozbudowany świat (znany fanom i fankom fantasy jako Forgotten Realms) i wciągającą fabułę. Pierwsze dwie części zrobiła firma BioWare.
Tym bardziej z wielką nadzieją oczekiwano na pierwsze od 12 lat rozszerzenie do odświeżonej gry, "Siege of Dragonspear", tym razem przygotowane przez Beamdog Studios.
Premierze gry towarzyszy jednak wiele kontrowersji - i to nie z powodu technicznych błędów, których w rozszerzeniu podobno nie brakuje, ale z powodu umieszczenia w fabule transpłciowej postaci. Dodajmy: bardzo pobocznej. Mizhena pojawia się i jeżeli chcemy to możemy dowiedzieć się o genezie jej imienia. Postać opowiada nam o tym, że była wychowywana jak chłopak, ale zrozumiała, że jest kobietą. "Stworzyłam swoje imię z sylab różnych języków. Wszystkie mają dla mnie specjalne znaczenie, to prawdziwe odbicie tego kim jestem" - mówi nam Mizhena.
To jednak wystarczyło, by rozjuszyć fanów, którzy zaczęli zasypywać Steama i inne serwisy negatywnymi ocenami i krytykować grę za "upolitycznienie". Ofiarą ataków stała się scenarzystka rozszerzenia, której nawet grożono śmiercią. "Jestem pisarką i twórczynią. Muszę podjąć decyzję o kim piszę i dlaczego. Nie lubię pisać ciągle o białych, heteroseksualnych postaciach. Nie jest to właściwe odbicie prawdziwego świata" - powiedziała Amber Scott w rozmowie z "Kotaku", dodając, że "W oryginalnej grze jest sporo żartów z kobiet. Taka Safana w Baldur's Gate 1 to wyłącznie obiekt seksualny, a Jaheira - narzekająca żona, która ma być elementem komediowym. Nie, nie taką historię chcieliśmy opowiedzieć. W "Siege of Dragonspear" Safana dostaje swój własny wątek, a jej osobowość jest bardziej wyrazista".
Twórcy gry poprosili osoby, którym rozszerzenie się podobało, by wsparli produkcję pozytywnymi komentarzami w internecie.
(md)
W świetle tego Baldur's Gate wydaje się... wręcz niewinne.
dla porównania komentarze polskich graczy (głównie heteroseksualnych wojowników z wątpliwą mentalnością) pod artykułem o uaktualnieniu homoseksualnej postaci w jednej z najbardziej rasistowsko-homofobiczno-tokstycznych społeczności na świecie - League of Legends:
http://eune.leagueoflegends.com/pl/news/champions-sk(...)valoranu
Świetnie to ujęła, jesteśmy różni ale to właśnie jest piękne, szkoda że nie wszyscy to dostrzegają .....
Zadałam sobie mentalny trud i przebrnęłam przez kilkanaście stron różnych dyskusji i odniosłam wręcz przeciwne wrażenie. Raczej ciężko się dowiedzieć czegoś sensownego o samej grze przez ten wysyp bezsensownego marudzenia na transową postać.
Ja pobuszowałem trochę po steamie i większość osób zaznacza z góry, że nic do takowych osób nie ma, a nie tyle, co narzekają na to, że większość postaci w tym DLC ma tak słabe dialogi i stereotypową etykietkę, co już sama ideologia SJW przyćmiła mocno fabułę. Bo nie marudzą tylko o transseksualną postać ale i o to jakie feministki zrobiono z damskich postaci i wręcz ich nie poznają. Tak jak i sami developerzy przyznali, że rzeczywiście zawalili nie dając naszej transseksualnej bohaterce jakiegoś głębszego sensu i backstory i będą nad tym pracować w następnych patchach.
To prawda, że dużo jest krytyki pod kątem rozszerzenia - że w sumie jest betą i widać pośpiech. Ja jednak, zaznaczam, że to moje osobiste zdanie, mam problem z tym argumentem dot. "niedopracowania" postaci. Jak dla mnie to wymówka. SJW są tak znienawidzeni, że ludzie po prostu głupieją i hejtują "na zapas". No ale jak sobie przypomnę przez ile lat musiałam biegać moimi wojowniczkami w bikini w różnych grach, bo argumenty dot. tego, że to słabe, nie mogły się przebić... Że jestem dobrej myśli :)
Zadałam sobie mentalny trud i przebrnęłam przez kilkanaście stron różnych dyskusji i odniosłam wręcz przeciwne wrażenie. Raczej ciężko się dowiedzieć czegoś sensownego o samej grze przez ten wysyp bezsensownego marudzenia na transową postać.
Ja pobuszowałem trochę po steamie i większość osób zaznacza z góry, że nic do takowych osób nie ma, a nie tyle, co narzekają na to, że większość postaci w tym DLC ma tak słabe dialogi i stereotypową etykietkę, co już sama ideologia SJW przyćmiła mocno fabułę. Bo nie marudzą tylko o transseksualną postać ale i o to jakie feministki zrobiono z damskich postaci i wręcz ich nie poznają. Tak jak i sami developerzy przyznali, że rzeczywiście zawalili nie dając naszej transseksualnej bohaterce jakiegoś głębszego sensu i backstory i będą nad tym pracować w następnych patchach.
Zadałam sobie mentalny trud i przebrnęłam przez kilkanaście stron różnych dyskusji i odniosłam wręcz przeciwne wrażenie. Raczej ciężko się dowiedzieć czegoś sensownego o samej grze przez ten wysyp bezsensownego marudzenia na transową postać.