Kontrowersje wokół serialu "The 100" (spoilery)
UWAGA, SPOILERY! 15 tys. fanów na Twitterze - tyle producentów serialu "The 100" kosztowało uśmiercenie jednej z bohaterek. Pech chciał, że bohaterka była jedną z ciekawszych i bardziej lubianych queerowych postaci w telewizji ostatnich lat. Niestety, w XXI wieku ludzie LGBT wciąż na ekranie... umierają.
"The 100" to pokazywany w stacji CW dramat sci-fi, oparty na książce "Misja 100" autorstwa Kass Morgan (współautorki także scenariusza). Produkcja opowiada o grupie 100 osób, które 97 lat po wojnie nuklearnej wracają na Ziemię, by sprawdzić, czy można na niej ponownie rozpocząć życie. W serialu śledzimy losy grupy młodych ludzi: serca queerowych fanów szybko zdobyła Alycia Debnam-Carey, wcielająca się w Lexę. "Ekipa serialu napisała Lexę w najpiękniejszy możliwy sposób i nadała jej znaczenie przerastające całą resztę fabuły ostatniego sezonu. Uwaga i wsparcie społeczności LGBT dały im nie tylko trendy na Twitterze i dobrą oglądalność" - podkreśla w wiadomości do nas czytelniczka, oburzona losami Lexy, uśmierconej w jednym z ostatnich odcinków, po, jak zaznacza nasza czytelniczka, pierwszej scenie miłosnej z "miłością jej życia". Okazało się, że aktorka wcielająca się w Lexę ma już kontrakt z AMC na rolę w "Fear the Walking Dead" i trzeba było to jakoś rozwiązać.
Uśmiercenie Lexy "kosztowało" producentów serialu 15 tys. fanów na Twitterze. W wielu serwisach i na blogach pojawiło się mnóstwo analiz, dlaczego uśmiercenie (i sposób w jaki to zrobiono) queerowej i silnej bohaterki było po prostu złe: zwraca się uwagę na reprezentację w mediach i widzialność. Co ciekawe, uważa się, że "The 100" goni "Grę o tron" w kontekście zabijania głównych bohaterów, więc kolejna śmierć nie powinna aż tak dziwić.
Fanów i fanki serialu dziwi jednak także to, że w XXI wieku lesbijki i biseksualistki wciąż muszą umierać na ekranie. Poniżej tylko kilka popularnych w ostatnich latach tytułów (a jest ich znacznie więcej) z queerowymi wątkami, które kończyły się śmiercią bohaterek. Syndrom Martwej Lesbijki wciąż żywy.
BUFFY: POSTRACH WAMPIRÓW
Związek Tary i Willow jest chyba do dziś dla wielu fanek serii kultowy i wyjątkowy, dlatego śmierć Tary była bardzo bolesna. Z drugiej strony była ważnym punktem w rozwoju postaci Willow, która z nieśmiałej dziewczyny przeistoczyła się w wiedźmę opętaną żądzą zemsty.
ORPHAN BLACK
Śmierć Delphine i odpowiedź twórców serialu, dotycząca motywów takiego zakończenia wątku najlepiej pokazuje pułapkę, w którą wpadają queerowe bohaterki: scenarzyści chcieli pokazać wielką miłość, ale niemożliwą do zrealizowania. Bo w końcu ludzie LGBT nie zasługują na szczęście?
SŁODKIE KŁAMSTEWKA
Równie szeroko komentowana była śmierć Mayi, której zniknięcie z serialu odbierano jako dużą stratę dla widzialności biseksualnych, różnorodnych etnicznie kobiet.
CZYSTA KREW
Wspaniała, elegancka i pewnie niestety jeszcze nie za bardzo znana Evan Rachel Wood wcieliła się w lesbijską królową wampirów, Sophie-Anne. Umarła na początku czwartego sezonu. W "Czystej krwi" zginęło też więcej queerowych kobiet, my najbardziej opłakiwaliśmy Tarę.
SPARTAKUS
Biseksualną Lukrecję, w którą wcieliła się uwielbiana przez lesbijki Lucy Lawless, w serialu łączył także romans z Gają. Rzuciła się z klifu w drugim sezonie.
To, że serialowe postacie umierają nikogo nie dziwi, ale w kontekście walki o widzialność (która w ostatnich latach, przynajmniej w telewizji, ma się coraz lepiej) śmierć ważnych postaci wciąż boli: "Synowie anarchii", "Arrow", "The Killing" - hitowych produkcji, w których lesbijki i biseksualistki umierają, wciąż nie brakuje.
(red)
dobry serial - fajna lesbijska/gejowska para = śmierć(The orphan black)
średni serial - rewelacyjna lesbijska/gejowska para = śmierć(The 100)
beznadziejny serial - średnia lesbijska/gejowska para = szczęśliwe zakończenie(The lost girl)
She was special.
Lexa deserved better.
Śmierć i wywózka z dala od naszej uwagi przewija się w OITNB jak dzika, to zaczyna się robić straszne. Pewnie dzięki temu się nie nudzi i jest lekki, ale ledwie zdążę się do kogoś mocno przywiązać, zwykle opuszcza więzienie w plastikowym worku lub furgonetce.
Dawno tak nie uśmiałem się na queer.pl jak czytając ten artykuł. Lesbijki i geje umierają w rzeczywistości, a w serialach mają być nieśmiertelni?
Mnie osobiście dziwi to, że mamy XXI wiek, a heteronormatywni WCIĄŻ muszą umierać na ekranie. No szok po prostu!
LGBT FANS DESERVED BETTER
LGBT STAND TOGETHER
LOVE IS NOT WEAKNESS
LEXA DESERVED BETTER
Wyobraziłem sobie scenę zakończenia uważnego parkowania centymetry od ściany niekontrolowanym dociśnięciem pedału gazu.