Głosami 193 do 56 grecki parlament przyjął nowelizację ustawy o związkach partnerskich, uwzględniając pary tej samej płci. "Opuszczamy epokę wsteczności i wkraczamy w czasy uczciwości, godności, szacunku dla różnorodności" - mówił premier Aleksis Tsipras i przepraszał społeczność gejów i lesbijek, że tak długo musiała czekać.
Przegłosowana nowelizacja nie daje parom jednopłciowym takich samych praw jak małżeństwa - np. tych dotyczących kwestii rodzicielskich, ale ułatwi sprawy związane z ubezpieczeniem, czy dziedziczeniem. Premier Tsipras nazwał głosowanie "ważnym dniem dla praw człowieka" i stwierdził, że ustawa "zamyka krąg wstydu dla państwa".
Przypomnijmy, że w 2008 roku w Grecji przyjęto ustawę o związkach partnerskich, ale tylko dla par różnopłciowych. Miała ona przede wszystkim dawać pewne uprawnienia dzieciom poczętym w takich związkach.
Dwa lata temu Europejski Trybunał Praw Człowieka uznał, że wykluczenie par jednopłciowych z cywilnych związków w Grecji jest sprzeczne z Europejską Konwencją Praw Człowieka. W styczniu przedterminowe wybory w Grecji wygrała radykalnie lewicowa SYRIZA, która w swoim programie miała m.in. pełną równość małżeńską - chociaż szef SYRIZY, Aleksis Tripras (obecnie premier kraju) w kampanii wyborczej ostrożnie wypowiadał się o m.in. adopcji.
Projekt ustawy, włączający w cywilne związki partnerskie i pary jednopłciowe, pojawił się na rządowych stronach w czerwcu. Mówiło się, że głosowanie nad ustawą (na czym zależy podobno Tsiprasowi) może mieć miejsce jeszcze w wakacje.
Głosowanie odbyło się w cieniu pogrzebu uwielbianego w Grecji homoseksualnego aktora, Minasa Hatzisavvasa. "To moja wiadomość do premiera... Byłem z nim przez 25 lat, ale nie przypuszczałem, że będę miał takie problemy z odebraniem ciała w szpitalu. Musiałem przejść przez ogromną biurokrację. Wiesz, wokół nas zawsze będą homoseksualni mężczyźni, którzy zdecydują się na wspólne życie. Pomyśl o tym" - mówił na początku grudnia partner Hatzisavvasa, Kostas Falelakis. 67-letni Hatzisavvas zmarł w listopadzie po udarze. Apelująca o związki partnerskie mowa pogrzebowa odbiła się w kraju szerokim echem.
W ostatnich dniach nie brakowało też wypowiedzi ortodoksyjnych duchownych greckiego Kościoła Prawosławnego. Metropolita Pireusu, Serafin powiedział, że geje i lesbijki są "nienaturalną obrzydliwością", a metropolita Kalawrity i Ajalei, Ambroży, stwierdził, że są "wybrykami natury" i zaapelował do Greków, by na nich... pluli.
Grecja jest 26 europejskim krajem ze związkami partnerskimi.
(md)
W nocy z wtorku na środę grecki parlament zdecydowaną większością głosów przegłosował rozszerzenie instytucji związków partnerskich na pary jednopłciowe. Tymczasem w Polsce rządząca partia w ekspresowym tempie przeprowadziła przez Sejm zmianę ustawy o Trybunale Konstytucyjnym. Grecja pokazała, że nocna zmiana może być dobrą zmianą. Takich dobrych, nawet nocnych zmian życzymy sobie, Wam, jak i rządzącym w Nowym Roku.
Świadomość, iż decydują o Nas dziani panowie w garniturkach zwala z nóg. To przykre.
Reszta świata idzie do przodu, w istocie mam wrażenie, że tylko My, jako Polska, ze swoimi poglądami jesteśmy cholernie do tyłu... I jak, mimo - w moim przypadku - patriotyzmu, tutaj szczęśliwie żyć?
Szczerze mówiąc, mimo mojego wszechobecnego optymizmu i dobrego podejścia do życia... Częściej zdarza mi się być markotną. Tak po prostu. Ta świadomość niszczy morale...
W każdym razie, gratulacje dla Grecji. To piękne.
Szkoda tylko, że aż 7 lat zajęło Grekom dochodzenie do równosci.
Gratulacje, Grecjo!
Bardzo :D