Przełomowy wyrok w Czechach? Sąd w Prościejowie rozpoznał adopcję 10-letnich bliźniaków, wychowywanych przez czesko-francuską parę, mieszkającą w USA. Dzięki temu dzieci będą mogły m.in. otrzymać czeskie obywatelstwo. Przypomnijmy, że podobne trudności mają polskie pary, które wychowują dzieci za granicą.
O sprawie donosi czeska gazeta, "Mladá fronta Dnes".
Czech i Francuz mieszkają od kilku lat w San Francisco, tam też adoptowali bliźniaki, które wspólnie wychowują. Dzieci często jednak odwiedzają ukochaną babcię w Prościejowie, skąd pochodzi Czech i gdzie do tej pory nie miał żadnych praw do swoich dzieci. "Teraz nasze dzieci mogą otrzymać czeskie obywatelstwo i możemy przenieść się do Czech. Nasze podróże po Europie też będą łatwiejsze, a chłopaki będą miały otwarte drzwi do czeskich szkół. Bliźniaki czują się w Czechach świetnie i bardzo chciałyby tu zostać" - mówił gazecie ojciec.
Przełomowy wyrok był jednak możliwy dzięki zmianom w prawie. Nowe zasady w prawie prywatnym międzynarodowym umożliwiają czeskim sądom rozwiązywanie zagranicznych spraw adopcyjnych. Prawo Prywatne Międzynarodowe to zbiór norm kolizyjnych (wskazujących, które prawo w danym przypadku jest właściwe), które decydują o zastosowaniu krajowego bądź obcego systemu prawnego - np. w przypadku osób, które zawierają związek małżeński za granicą. Przypomnijmy, że w 2011 Prawo i Sprawiedliwość próbowało przeforsować w nowelizacji PPM w Polsce poprawkę, która definiowałaby małżeństwo wyłącznie jako związek między kobietą i mężczyzną - o sprawie było głośno w mediach.
"Nigdy nie spotkaliśmy się z żadną negatywną reakcją w San Francisco. Nie znam statystyk, ale na ulicach i placach zabaw widzę mnóstwo tęczowych rodzin" - podkreślał w rozmowie z "Mladá fronta Dnes" jeden z ojców.
Walka o prawne uznanie przysposobienia dziecka partnera/partnerki trwa w Czechach od dawna -
poprawka do ustawy o związkach partnerskich "mrozi się" w parlamencie od roku.Ostatni opublikowany w Czechach sondaż (czerwiec) pokazał, że w społeczeństwie
coraz więcej osób popiera adopcję przez pary jednopłciowe: 49 proc. (10 lat temu poparcie dla tego postulatu wynosiło 19 proc.). Jeszcze lepiej sytuacja wygląda w przypadku przysposobienia dziecka partnera/partnerki: poparcie wynosi 59 proc.
(md)
Fot. na głównej stronie: Caitlin Childs / flickr.com/photos/nerdcoregirl, CC BY-SA 2.0
Pozwolisz, że sam nie odpowiem tylko zacytuję pewnego eksperta od mediów?
VU2X7IfV:
Dlatego napisałem, że to czego nie da się doświadczyć empirycznie. Jeśli czegoś nie zobaczę, nie dotknę, nie poczuję. Nie jestem wierzący. Albo wiem bo doświadczyłem, albo nie wiem. Proste.
Pozwolisz, że sam nie odpowiem tylko zacytuję pewnego eksperta od mediów?
VU2X7IfV:
Skąd te dane?
Z obserwacji świata i ludzi w nim.
Hmm... Ile znasz związków dwóch gejów, którzy adoptowali kogokolwiek? Czy znasz osobiście choć jedną taką parę?
Otóż to. Właśnie nie znam ani jednej takiej pary, która by chciała adoptować kogokolwiek, poza psem/kotem. A zdążyłem poznać wystarczająco dużo. Mówimy oczywiście o Polsce i o gejach w wieku 20-40, mieszkających w małych, średnich i dużych miastach, bo starszych nie miałem okazji.
To na jakiej podstawie, z jakich obserwacji, wnioskujesz, że "większość gejów wybiera adopcję chłopców"?
A to na podstawie doniesień medialnych z Zachodu.
Skąd te dane?
Z obserwacji świata i ludzi w nim.
Hmm... Ile znasz związków dwóch gejów, którzy adoptowali kogokolwiek? Czy znasz osobiście choć jedną taką parę?
Otóż to. Właśnie nie znam ani jednej takiej pary, która by chciała adoptować kogokolwiek, poza psem/kotem. A zdążyłem poznać wystarczająco dużo. Mówimy oczywiście o Polsce i o gejach w wieku 20-40, mieszkających w małych, średnich i dużych miastach, bo starszych nie miałem okazji.
To na jakiej podstawie, z jakich obserwacji, wnioskujesz, że "większość gejów wybiera adopcję chłopców"?
Skąd te dane?
Z obserwacji świata i ludzi w nim.
Hmm... Ile znasz związków dwóch gejów, którzy adoptowali kogokolwiek? Czy znasz osobiście choć jedną taką parę?
Otóż to. Właśnie nie znam ani jednej takiej pary, która by chciała adoptować kogokolwiek, poza psem/kotem. A zdążyłem poznać wystarczająco dużo. Mówimy oczywiście o Polsce i o gejach w wieku 20-40, mieszkających w małych, średnich i dużych miastach, bo starszych nie miałem okazji.
Skąd te dane?
Z obserwacji świata i ludzi w nim.
Hmm... Ile znasz związków dwóch gejów, którzy adoptowali kogokolwiek? Czy znasz osobiście choć jedną taką parę?
Skąd te dane?
Z obserwacji świata i ludzi w nim.