Z punktu widzenia teologii chrześcijańskiej retoryka ks. Dariusza Oko jest nie do zaakceptowania - twierdzi w najnowszym numerze "Tygodnika Powszechnego" ks. Krzysztof Charamsa z watykańskiej Kongregacji Nauki Wiary. W artykule "Teologia i przemoc" duchowny rozprawia się z językiem ks. Oko a brak reakcji polskich władz kościelnych nazywa "skandalem".
Ks. Charamsa szczegółowo analizuje wypowiedzi ks. Dariusza Oko, zarówno te dotyczące
gender, lewackiej ideologii, czy homoseksualnego seksu. Duchowny udowadnia, że wypowiedzi te są sprzeczne z
chrześcijańską zasadą sprzeciwiania się przemocy, a wręcz są przykładem
języka przemocy. "Z punktu widzenia teologii chrześcijańskiej retoryka ks. Dariusza Oko jest nie do zaakceptowania. Godzi nie tylko w rzetelność naukową, ale też w ogólnoludzkie standardy przyzwoitości, a przy tym nadużywa autorytetu, jaki sobie przypisuje. Brak reakcji ze strony władz kościelnych na wystąpienia, które są przepełnione nienawiścią, to skandal. Warto być przyzwoitym, jak mawiał Władysław Bartoszewski, nawet wtedy, gdy się jest księdzem - naukowcem. A może właśnie szczególnie wtedy" - podkreśla w artykule ks. Charamsa.
Jak teolog odnosi się m.in. do słów ks. Oko o gejach? Krytykuje operowanie przez krakowskiego duchownego statystykami, albowiem "Nie można używać danych w celu zohydzenia innych ludzi w oczach katolickich odbiorców". Ks. Charamsa komentuje też wypowiedzi o gejowskim seksie. "Podjęcie tematu stosunków analnych przez katolickiego eksperta może być konieczne, ale z poszanowaniem powagi nauki, jaką reprezentuje, i właściwym językiem. Teolog nie może sobie pozwolić na karykaturalne przedstawianie życia intymnego, nawet jeśli nauka katolicka osądza negatywnie tego typu zachowania seksualne" - podkreśla w obszernym artykule.
Więcej na stronie "Tygodnika Powszechnego".(red)
Zgadza się. Przypominam, że homoseksualizm przestał być zboczeniem dopiero od poczatku lat 90. Kilku jajogłowych w USA ugięło się przed lobby homoseksualnym, po czym zmieniono definicję (sic!). Zwykle klamstwo, skandal, jak w nauce moze dojsc do czegos takiego.
"1984" Orwella jak się patrzy...
Nie z dupy, tylko z rury wydechowej. Jak Ty słuchasz ks. Oko?
Na szczęście z perspektywy Watykanu można napisać i powiedzieć więcej nie obawiając się, polskiego potępienia...
Dokładnie, albo zinterpretują po swojemu jak nasi biskupi przerabiają słowa papieża, żeby pasowało do ich wizji KATOLICYZMU.
Szkoda, że mądrzy księża nie mają dostępu do mediów tylko oszołomy -patrz kiedyś ksiądz Tischner a teraz ksiądz Boniecki-obu zamknięto buzie :(
Na szczęście z perspektywy Watykanu można napisać i powiedzieć więcej nie obawiając się, polskiego potępienia...