"Czuję się zażenowana, że to jest w ogóle temat, dlatego, że to jest coś oczywistego – że jeżeli ktoś kogoś kocha niezależnie od orientacji seksualnej to jest po pierwsze sprawa jego prywatna, czyli uważam, że jakiekolwiek głosy krytyczne są dowodem braku tolerancji, demokracji i dajmy pożyć ludziom tak jak chcą. Nie powinniśmy wcinać się w to ani decydować kto, z kim i dlaczego" - powiedziała Maryla Rodowicz, która dołączyła do osób wspierających akcję społeczną Kampanii Przeciw Homofobii - "Ramię w ramię po równość".
Maryla Rodowicz to kolejna, po Zbigniewie Wodeckim, Mai Ostaszewskiej czy Dariuszu Michalczewskim osoba, która zdecydowała się na publiczne okazanie solidarności z osobami homo- i biseksualnymi oraz transpłciowymi.
Artystka przyznała, że dla niej to, że ktoś kogo kocha jest przede wszystkim sprawą prywatną, a "jakiekolwiek głosy krytyczne są dowodem braku tolerancji, demokracji i dajmy pożyć ludziom tak jak chcą. Nie powinniśmy wcinać się w to ani decydować kto, z kim i dlaczego". Rodowicz nie ukrywała też, że gdyby była posłanką,
głosowałaby za związkami partnerskimi.Zapytana o słowo "gej" w piosence "Wszyscy chcą kochać", przypomniała, że tekst do piosenki napisała Kasia Nosowska. Artystka nie ukrywała zdziwienia, że "to podobno jedyna piosenka polska, gdzie w ogóle pada słowo „gej”. Nie wiem czy to tak zakazane czy tak drażliwe słowo jak Żyd, co też mnie zawsze dziwi, że ludzie boją się powiedzieć słowa Żyd, bo się boją, że zostaną uznani za antysemitę czy jeżeli użyją słowa gej, to będą homofobami. TO jest po prostu śmieszne" - podkreślała Maryla Rodowicz.
„Nasi heteroseksualni sojusznicy są bardzo ważnym elementem w drodze do całkowitej akceptacji społeczności LGBT. Od sportowców do liderów religijnych, ludzi publicznych, polityków – heteroseksualni Amerykanie mówią otwarcie o równości. Mamy nadzieję, że zainspirują innych” – mówił jakiś czas temu szef amerykańskiej organizacji GLAAD o
kampanii zachęcającej ludzi do wychodzenia z szafy jako sojusznicy LGBT. I chociaż w Polsce ruch sojuszniczy ciągle nie jest czymś popularnym - od zeszłego roku dużo w tej kwestii zmieniło
Stowarzyszenie Rodzin i Przyjaciół Osób Homoseksualnych, Biseksualnych i Transpłciowych "Akceptacja" oraz
sojusznicza akcja "Ramię w ramię po równość", w której udział wzięli już m.in. Dariusz Michalczewski, Agnieszka Szulim, Maja Ostaszewska, Maria Seweryn, Dorota Warakomska, czy Zbigniew Wodecki.
(mat. pras/red)
I to właśnie bardzo mi się podoba !! To cudowne jest potrafić zobaczyć w każdym człowieku coś pięknego, niesamowitego i jedynego w swoim rodzaju ♥ I nie oceniać zbyt pochopnie i powierzchownie, co niestety tak wielu osobom się dziś zdarza. Kiedyś śpiewała z Dodą i pokazała, jak bardzo jest otwarta na cały otaczający nas świat. A przy okazji pozostała sobą, co także wydaje mi się prawdziwą sztuką, którą naprawdę warto w sobie pielęgnować. Chętnie przypomnę, że wcześniej miała okazję zaśpiewać z samym Markiem Grechutą i Sewerynem Krajewskim. I zrobiła to z równie wielką klasą. Prawdziwie otwarty umysł, którego każdemu z nas chciałbym bardzo serdecznie życzyć ♥
Wszystkiego dobrego, miłego, spokojnego i pogodnego weekendu ♥ Pozdrawiam cieplutko, Łukasz
Maryla jest tolerancyjna i bezkonfliktowa, z każdym potrafi się dogadać. Kiedyś śpiewała z Dodą.
radek:
Może poznała, ale ma nadzieję że pod tym względem my się odmieni? A może jest po prostu otwartą, tolerancyjną kobietą, które szanuje innych ludzi nawet jeśli mają jakieś wady.
niekoniecznie, mogła go poznać ale szanować jego poglądy. tolerancja chyba działa w obie strony
Może poznała, ale ma nadzieję że pod tym względem my się odmieni? A może jest po prostu otwartą, tolerancyjną kobietą, które szanuje innych ludzi nawet jeśli mają jakieś wady.
można tolerować nietolerancję. nie można jej natomiast akceptować. Poza tym muzyka ma łączyć a nie dzielić.
A może po prostu szanuje cudze zdanie, a przy tym ma swój rozum i wyznaje własne wartości? (;