Aktorka Cate Blanchett przyznała w rozmowie z magazynem "Variety", że w przeszłości miała wiele związków z kobietami. Dwukrotna laureatka Oscara promuje obecnie swój nowy film, "Carol", opowiadający o kobiecie, która w latach 50. zakochuje się w drugiej kobiecie.
Pochodząca z Australii Cate Blanchett ma na swym koncie wiele nagród filmowych: Oscary przyniosły jej role w takich filmach, jak "Aviator" i "Blue Jasmine".
Podczas festiwalu w Cannes (który już za kilka dni) swoją premierę będzie miał film "Carol", w reżyserii ujawnionego Todda Haynesa. "Carol" to oparta na powieści z 1952 roku historia kobiety, która zakochuje się w Therese (w tej roli Rooney Mara). Gdy romans kobiet ujrzy światło dzienne, mąż Carol zakwestionuje jej kompetencje jako matki. Kobiety próbują rozpocząć życie od nowa. W filmie zobaczymy też m.in. Sarę Paulson.
Zapytana przez
"Variety", czy to jej pierwsza rola lesbijki, Blanchett odpowiedziała z uśmiechem: "w filmie, czy w życiu?" Dopytywana przez magazyn aktorka przyznała, że w przeszłości była w wielu związkach z kobietami. Blanchett, podobnie jak jej bohaterka (która nigdy nie wyszła z szafy), nie chce jednak uciekać się do etykietek dotyczących orientacji seksualnej. "Nigdy się nad tym nie zastanawiałam. Myślę, że Carol też się nad tym nie zastanawiała" - odpowiedziała Cate, dodając, że do roli przygotowała się czytając zakazane w tamtych czasach lesbijskie opowiadania erotyczne.
Blanchett od 15 lat jest żoną reżysera Andrew Uptona.
(md)
dlaczego? poza tym skąd możemy wiedzieć na czym polegaly jej relacje, jest bi, podobają jej sie też kobiety ale jej miłością jest jakiś mężczyzna, myślę że nie wykluczałaby stałego związku z kobietą