"W świecie Dragon Age'a znajdzie się miejsce dla ludzi o różnych historiach i tożsamościach, możliwość pokazania tego z jeszcze innej strony to była dla mnie przyjemność" - powiedział o pojawiającym się w trzeciej odsłonie gry transpłciowym bohaterze Patrick Weeks, jeden ze scenarzystów "Inkwizycji".
Wyprodukowana przez firmę BioWare gra Dragon Age swoją premierę miała w 2009 roku. W grze mogliśmy romansować teoretycznie z każdym (praktycznie nie każdego dało się jednak zaciągnąć do łóżka). I chociaż na firmę spadły gromy oburzonych „maczo”,
BioWare jednak się nie zraziło i w drugiej odsłonie Dragon Age oraz w kolejnych odsłonach innego hitu - Mass Effect pomysł został rozwinięty.
W "Inkwizycji", która swoją premierę miała pod koniec listopada nie tylko możemy romansować z bohaterami tej samej płci, ale pojawiły się w pełni homoseksualne postaci, jak np. mag z Tevinteru, Dorian. W "Dragon Age: Inkwizycja" znajdziemy też chyba jedną z pierwszych w tak znanym tytule postaci transpłciowych: Krema Aclassi. O bohaterze możemy
przeczytać w obszernej notce na oficjalnej stronie gry, napisanej przez jednego ze scenarzystów, Patricka Weeksa. Weeks przyznaje, że podczas odbywającego się kilka lat temu panelu o reprezentacji LGBTQ w grach, w którym BioWare brało udział, pojawiły się prośby ze strony publiczności, by
nie zapominać o ludziach transpłciowych i genderqueerowych, ale też by nie pokazywać ich jako "potworów, albo żartu". BioWare postanowiło wprowadzić taką postać właśnie w trzeciej odsłonie Dragon Age, a Weeks podkreśla, że cały zespół starał się, by Krem był stworzony z zaangażowaniem i szacunkiem.
"Napisałem Krema jak mogłem najlepiej, korektorzy dokładnie sprawdzili każdą linijkę i poprawili dialogi tak, by nie było złego wrażenia. Wtedy pokazałem postać bliskim mi osobom ze społeczności genderqueer... I zrozumiałem co zrobiłem źle, ale dostałem konstruktywne rady i pomoc" - opowiada Weeks i przywołuje m.in. scenę, w której jedna z postaci podnosi temat piersi Krema. "Przepisałem scenę tak, by to sam
Krem podjął temat swojej transpłciowości, dzięki czemu gracz nie czuje, że go obraża poprzez zadawanie kolejnych pytań" - podkreśla scenarzysta BioWare. Inną przepisaną sceną było nękanie Krema z powodu jego transpłciowości - znajomi Weeksa zwrócili uwagę, że to wpisywanie się w smutny stereotyp "atakowanej i bitej osoby trans", a przecież Krem miał być pozytywnym i przede wszystkim szczęśliwym bohaterem. "Jesteśmy dumni, że stworzyliśmy Krema" - reasumuje Weeks i przyznaje, że wszystkie uwagi ze strony społeczności LGBTQ bierze sobie do serca, by w przyszłości było jeszcze lepiej.
Ale to nie koniec niespodzianek w Dragon Age. W grze znalazły się także homoerotyczne wątki...
BDSM: z podstawowym, ale dla niektórych i tak pewnie nowym "słowniczkiem".
Czy "Inkwizycja" stanie się jedną z najbardziej inkluzywnych gier ostatnich lat?
Czekamy na Wasze opinie - jeżeli mieliście/-ałyście okazję już pograć!(md)
Co za dużo to niezdrowo.
Jakie watki branzowe mial Baldur's Gate? Jedyne co znalazlam to mody pozwalajace kobiecej postaci na romans z Imoen.
To nie Denuvo winne, a silnik i jego zgodność z Nvidią. To samo było przy BF4, a on akurat nie posiadał tego zabezpieczenia :)
Przy Fifie 15 i LotF, wszystko jest jak być powinno.
Kiedy LotF i Fifa15 też mają problemy ze stabilnością na PC. Z drugiej strony nie wiadomo na ile to wina Denuvo, a na ile zauważalnego trendu na olewanie przez developerów graczy pecetowych.
To nie Denuvo winne, a silnik i jego zgodność z Nvidią. To samo było przy BF4, a on akurat nie posiadał tego zabezpieczenia :)
Przy Fifie 15 i LotF, wszystko jest jak być powinno.
ExNihilo:
Ale ja nie krytykuję wolności wyboru partnera do łóżka.
hilo:
No to teraz bawimy się trochę w stereotypy. Przecież wielki byko-chłop musiał się interesować BDSM. Zaś elfy zapewne lubią to robić w romantycznych ruinach, pod niebem pełnym gwiazd i przy zapachu magicznych święc. Elf i BDSM, to by było coś.
To żaden stereotyp. Po prostu tak wykreowali Byka i tyle. W dwójce spotkaliśmy wielu qunari, którzy reprezentowali różne poglądy na wszelakie tematy. To nic nowego w uniwersach BW.
Ale ja nie krytykuję wolności wyboru partnera do łóżka.
hilo:
No to teraz bawimy się trochę w stereotypy. Przecież wielki byko-chłop musiał się interesować BDSM. Zaś elfy zapewne lubią to robić w romantycznych ruinach, pod niebem pełnym gwiazd i przy zapachu magicznych święc. Elf i BDSM, to by było coś.
Nie jest hetero. To my go kreujemy i np. u mnie, nie związał się z nikim, przez dwie pierwsze części. Kanonicznie też nikogo nie posiadał. Poza tym BioWare już w ME1 planowało zrobić z Kaidana biseksualnego kompana, ale bali się społeczności. Asari Liara była lepszą drogą.
ExNihilo:
Co za dużo to niezdrowo.
"Co za dużo, to niezdrowo" lepiej odnieść do Twoich wypowiedzi. W DA i ME graczowi się niczego nie narzuca. Ma świadomość swoich wyborów i działań. BioWare postanowiło dać każdemu wolną rękę i tyle samo możliwości. Co powód do narzekać, wyolbrzymiania?
Grałem w DA: Inkwizycja (już multum godzin). Wątek BDSM (o ile w ogóle można go tak nazwać) jest uzasadniony rasą i charakterem towarzysza. Dostępny zarówno dla kobiet, jak i dla mężczyzn.
Na rynku jest mnóstwo gier o Hetero Bohaterach walczących z hordami Hetero Łotrów... Zabawne. Można dokładnie to samo powiedzieć o tych wszystkich nudnych i przewidywalnych grach przepełnionych cis-heterykami.
No pewnie dlatego jest ich pełno bo to hetero są większością a my mniejszością. To miłe, że dodają możliwość posiadania partnera tej samej płci (dlatego kupiłem Mass Effect) ale powoli robi się tego za dużo. Od zabaw w wielkie związki są Simsy. A to BDSM? Mam nadzieję, że będzie to w formie żartu bo jak na razie nazbyt mnie to nie zachęciło. Raczej skłania mnie to do kupienia asasyna z kolejnym "cis-heterykiem".