Nazywana żeńską wersją Michaela Jordana, gwiazda WNBA Brittney Griner oświadczyła się swojej dziewczynie, także koszykarce, Glory Johnson.
Zdjęcie z oświadczyn Griner umieściła na Instagramie. Widzimy na nim klęczącą przed Johnson Brittney, z pierścionkiem w dłoni. "Poprzednia noc przejdzie do historii. Stałam się najszczęśliwszą osobą na świecie. Prawie zemdlałam, gdy to właśnie słowo wyszło z mych ust, ale wróciłam do żywych!" - napisała Griner.
"Bądźcie sobą. Nie warto się przejmować tym, że ludzie będą gadać. Mnie też dokuczali – z powodu mojej seksualności, wzrostu, wszystkiego. Przyzwyczaiłam się i już mnie to nie rusza. I takie jest teraz moje przesłanie do młodych ludzi, a szczególnie do młodzieży LGBT” –
mówiła Griner w zeszłym roku rozmowie z Associated Press. Koszykarka tydzień wcześniej została wybrana z pierwszym numerem draftu do drużyny WNBA Phoenix Mercury, której jest obecnie gwiazdą. W tym sezonie Mercury, ze stosunkiem zwycięstw 27-5 jest zdecydowanym rekordzistą WNBA.
Glory Johnson gra od 2012 roku w drużynie Tulsa Shock, w 2013 i 2014 roku zagrała w meczu gwiazd, jako reprezentantka konferencji zachodniej.
„Nigdy nie ukrywałam tego kim jestem i mojej seksualności. Nie było tak ciężko. Mam nadzieję, że pokazując, iż jestem ujawnioną lesbijką i wszystko u mnie OK, młodsze pokolenia będą czuły się tak samo” – mówiła w zeszłym roku Griner, a że jest OK możemy się przekonać śledząc profile społecznościowe koszykarki, która chętnie dzieli się swoim prywatnym życiem z fanami i fankami.
(md)
Pozdrawiam
No właśnie to Jej dopiero drugi sezon i fakt, że jest w stanie dać z góry nie świdczy o Jej klasie, zawodniczkę ocenia się po latach, a nie po tak naprawdę jednym rozegranym na stałym równym wysokim poziomie. Dużo lepsza jest np. Taurasi, Moore, Agustus, Catchings, Parker. Oczywiście zapowiada się na mega gwiazdę WNBA, ale najlepszą nie ma opcji żeby Ją teraz nazwać.
wiem nie na temat, ale no aż nie wytrzymałam ;p
Dobrze, że Brittney Griner nie przejmuje się Twoją opinią...