"Najlepiej na modzie zna się pedał, najlepiej na muzyce zna się pedał..." i "gdyby Adam i Ewa byli zboczeńcami, to nie byłoby świata" - takimi "mądrościami" uraczył widzów stacji Orange Sport były bokser Grzegorz Skrzecz. Wraz z Andrzejem Supronem komentował coming out legendarnej promotorki boksu, Kellie Maloney. "Jest nam przykro, że tak się stało. Wspólnie z prowadzącymi podejmiemy wszelkie działania, aby już więcej do takiej sytuacji nie doszło" - oficjalne przeprosiny pojawiły się na fanpage'u stacji w sobotę, z podkreśleniem, że "w Orange sport nie ma miejsca dla osób szerzących język nienawiści".
"Bieg przez plotki - magazyn nie całkiem sportowy" - tymi słowami Orange Sport reklamuje program, który od września możemy oglądać m.in. w kablówkach. W ostatnią sobotę gośćmi programu byli Andrzej Supron i Grzegorz Skrzecz, którzy rozmawiali m.in.
o transowym coming oucie legendy boksu Kellie Maloney. Kellie, jeszcze jako Frank, była jednym z najbardziej znanych promotorów bokserskich, pod której skrzydłami mistrzem w wadze ciężkiej został m.in. Lennox Lewis. "Urodziłam się w złym ciele, zawsze wiedziałam, że jestem kobietą. Nie mogę nadal żyć w ukryciu, dlatego zdecydowałam się to zrobić. Dalsze życie z takim ciężarem zabiłoby mnie" - powiedziała w zeszłym tygodniu 61-letnia Maloney "Sunday Mirror", dodając, że w planach ma korektę płci i podkreślając, że o tym, iż jest kobietą wiedziała od zawsze.
"Ale to nie trzeba szukać przykładu w Wielkiej Brytanii" - mówił Skrzecz, dodając;
"Najlepiej na modzie zna się pedał, najlepiej na muzyce zna się pedał..." - na sugestię Andrzeja Suprona, by używał słów "homoseksualista" i "gej", Skrzecz odpowiedział: "Kochający inaczej? Nie! Zwykły pedał" - bokser podkreślił jednak, że nie chce nikogo dyskryminować, ale dodał, że "gdyby Adam i Ewa byli zboczeńcami, to nie byłoby świata". Początkowo słowa Skrzecza wprawiły innych gości w studiu w konsternację, ale finalnie wszyscy się śmiali.
"Przepraszamy wszystkie osoby, które poczuły się dotknięte rozmową gości i prowadzących w programie "Bieg przez plotki". Przy pełnym poszanowaniu dla różnorodności poglądów i opinii, jest taki poziom dyskusji, który nigdy nie powinien pojawić się w mediach. Jest nam przykro, że tak się stało. Wspólnie z prowadzącymi podejmiemy wszelkie działania, aby już więcej do takiej sytuacji nie doszło" - oświadczenie o takiej treści, podpisane przez redaktora naczelnego i dyrektora produkcji kontentu, bardzo szybko pojawiło się na oficjalnym fanpage'u stacji.
Pod oświadczeniem rozgorzała dyskusja, w której przeważały jednak słowa oburzenia. Orange Sport dodał w toku dyskusji, że program został usunięty z powtórek, a homofobiczne wpisy są usuwane. W poniedziałek ma dojść także do spotkania z kierownictwem redakcji i autorami programu.
(md)
Czasami się zastanawiam, na jakiej planecie ja żyję.
Ech, się zbulwersowałam odrobinkę.
Niszowa kablowa stacyjka i dwa emeryckie dinozaury "jadące" na viagrze.
Czym tu się podniecać?
Viagra viagra działała na szwagra hehe :D