Ujawnił się wielokrotny mistrz olimpijski, rekordzista świata i jeden z najpopularniejszych australijskich sportowców. "Nie chcę, żeby młodzi ludzie przechodzili przez to samo co ja. Możesz dorastać, możesz czuć się dobrze z samym sobą i możesz być przy tym gejem" - powiedział pływak w rozmowie z australijską telewizją. Kilka lat temu sportowiec zaprzeczył plotkom dotyczącym jego orientacji seksualnej.
Ian Thorpe, nazywany Thorpedo, jest jednym z najważniejszych pływaków w historii tego sportu - wielokrotnym mistrzem olimpijskim (w 2000 roku w Sydney zdobył 5 medali), rekordzistą świata i czterokrotnie najlepszym pływakiem na świecie (1998, 1999, 2001, 2002).
W 2006 roku ogłosił koniec kariery - w 2012 premierę miała autobiografia sportowca, w której opisał swoją walkę z depresją, uzależnieniem od leków i alkoholu.
W tym samym roku Thorpe podkreślał, że nie jest gejem i wszystkie doświadczenia seksualne miał z kobietami. "Pociągają mnie kobiety, kocham dzieci i chciałbym mieć kiedyś rodzinę" - mówił pływak. W sobotę w australijskich mediach zaczęły pojawiać się informacje, że Thorpe ujawnił się w rozmowie z australijskim dziennikarzem, Michaelem Parkinsonem. Premiera telewizyjna rozmowy miała miejsce w niedzielę. "Myślałem o tym bardzo długo. Nie jestem heteroseksualny.
Do tej pory jednak nie czułem się na siłach, by przyznać to przed innymi, bałem się reakcji mediów. Jest mi trochę wstyd, że nie przyznałem się wcześniej. Zabrakło mi odwagi, chciałbym żeby inni ją mieli. Nie chcę, żeby młodzi ludzie przechodzili przez to samo co ja. Możesz dorastać, możesz czuć się dobrze z samym sobą i możesz być przy tym gejem" - tłumaczył Thorpe w rozmowie z Parkinsonem.
"Doskonale rozumiem dlaczego ten cały proces był dla niego taki trudny" - komentował coming out Thorpe'a ujawniony skoczek do wody,
Matthew Mitcham, dodając: "Mam nadzieję, że coming out da mu spokój ducha, a media i ludzie okażą mu taki sam szacunek i wsparcie jak mnie, gdy ujawniłem się w 2008 roku". Życzymy tego samego!
(md)
I tu porównanie - Damięcki, on w wielu wywiadach tak na okrętkę mówi o kobietach, że absolutnie nie kreuje się na heteryka. Tuż po ślubie w wywiadzie na jedynki radiowej mówił, że "czasami w życiu trzeba się pomęczyć i to jest ten moment ale jest dobrych myśli, że życie może mu się ułoży". Byłem zachwycony ta wypowiedzią. Piękny chłopiec po wzięciu ślubu zamiast o szczęściu to mówi o męczarni. Podobnie Cristiano, też nie udaje heteryka. Oni obaj przemilczają deklarację, że lecą na panienki.
No i wreszcie Mathew Mitcham czy Tom Daley - odważni młodzi ludzie, nie kreujący się na hetero.
Reasumując - gej ma prawo ukrywać, że jest gejem ale nie ma prawa twierdzić, że jest hetero, za takie zachowanie pełne potępienie i dlatego potepiam Thrope.
Pamiętam jak kilka miesięcy temu Steven na Hardtalk pytał Iana - jak jest z kobietami u ciebie, miałeś depresje, czy życie seksualne nie przyczyniło się do niej a Ian na to - jestem max hetero...myślałem, że zwymiotuje i widać było też odczucie żenady u Stevena..
(...)
Reasumując - gej ma prawo ukrywać, że jest gejem ale nie ma prawa twierdzić, że jest hetero, za takie zachowanie pełne potępienie i dlatego potepiam Thrope.
Z jednej strony też mi się nie podoba takie usilne zaprzeczanie, ale z drugiej strony tak po ludzku, osobiści po prostu go rozumiem.
Dużo zależy od tego jak człowiek się czuje ze sobą, czy rzeczywiście chce coming outu w danej chwili. Jak by mnie parę lat temu ktoś (poza najbliższymi osobami, z którymi rozmawiałam na ten temat) zapytał wprost czy jestem lesbijką to bym pewnie rzuciła "No co ty!" i obraziła się za impertynencję włażenia w moje życie.
Moim zdaniem coming outy powinny być inicjatywą samej osoby, a nie rezultatem dociekiwań otoczenia/dziennikarzy. Najlepiej jeszcze jak wychodzą z naturalnej rozmowy, a nie są jakimś obwieszczeniem.
Niestety są pewne pytania, których już samo zadanie nie daje rozmówcy wycofania się (np. czy jesteś gejem/lesbijką? czy jesteś w ciąży?...), jest takim wymuszaniem przyznania racji pytającemu. Jak powiem w takiej sytuacji "nie twoja sprawa", "nie będę na ten temat rozmawiać" itp., to od razu nasuwa się podejrzenie "czyli odpowiedź brzmi TAK, ale on/ona nie chce powiedzieć".
Nie wiem w jaki sposób dokładnie przebiegały jego wywiady, więc nie mogę się odnieść dokładnie do tej sprawy, ale rozumiem usiłowania uników w sytuacji gdy człowiek czuje się przyparty do muru, a na danym etapie nie chce coming outu.
I tu porównanie - Damięcki, on w wielu wywiadach tak na okrętkę mówi o kobietach, że absolutnie nie kreuje się na heteryka. Tuż po ślubie w wywiadzie na jedynki radiowej mówił, że "czasami w życiu trzeba się pomęczyć i to jest ten moment ale jest dobrych myśli, że życie może mu się ułoży". Byłem zachwycony ta wypowiedzią. Piękny chłopiec po wzięciu ślubu zamiast o szczęściu to mówi o męczarni. Podobnie Cristiano, też nie udaje heteryka. Oni obaj przemilczają deklarację, że lecą na panienki.
No i wreszcie Mathew Mitcham czy Tom Daley - odważni młodzi ludzie, nie kreujący się na hetero.
Reasumując - gej ma prawo ukrywać, że jest gejem ale nie ma prawa twierdzić, że jest hetero, za takie zachowanie pełne potępienie i dlatego potepiam Thrope.
Pamiętam jak kilka miesięcy temu Steven na Hardtalk pytał Iana - jak jest z kobietami u ciebie, miałeś depresje, czy życie seksualne nie przyczyniło się do niej a Ian na to - jestem max hetero...myślałem, że zwymiotuje i widać było też odczucie żenady u Stevena..
Teraz to Damięcki podobno do następnego ślubu się szykuje-czeka na rozwód kościelny.Tabloidy piszą,że jego rodzice to tradycjonaliści,może dlatego brak jasnej deklaracji co do orientacji.
Kto niby jest równiejszy?
Tak bardzo mi z tego powodu wszystko jedno. Wybacz, ale ja obserwuję świat w którym żyję, w piwnicy się nie wychowałem. Czy wspomniałem też, że uważam parady równości za przykład porażki ruchów LGBT,, które są obecnie w ogromnej mierze sprzeczne ze swoimi oryginalnymi ideałami? Ja preferuję wzajemną akceptację, indywidualny szacunek wśród ludzi, a nie nadmuchane tolerowanie się ze strachu. Albo jesteśmy równi, albo równiejsi, trzeba gdzieś postawić granicę - zdrowego rozsądku.
Pzdr.
Piszesz w taki sposób, jakby homoseksualizm był jakąś paskudną chorobą, której należy się wstydzić i nie mówić o niej, a jak już to szeptem. Można odnieś wrażenie, że u Ciebie powiedzenie, że jest się homo, to ta sama liga co powiedzenie, że się ma paskudnego pryszcza na tyłku.
Nie wiem w którym momencie napisałem cokolwiek mogącego sugerować o seksie, ale preferencje seksualne w teorii to "Kocham mężczyznę, i chcę spędzić z nim resztę życia", a w praktyce - między innymi właśnie "lubię jak faceci robią mi loda". Czy celebryci nie mogą jak normalny człowiek, po prostu wziąć ślubu/zawrzeć związku z osobą tej samej płci, żyć, tylko muszą koniecznie pierw się ujawnić, często na siłę (vide taka Ke$ha, czy Lady Gaga, która bez gadania o byciu bi i przyciągnięcia do siebie osób LGBT praktycznie nie miałaby widowni)? Spójrz na Jodie Foster lub Victora Garbera - ludzie z klasą, rozdzielili życie prywatne od zawodowego, dzisiaj szanowani jako aktorzy i jako osoby (nie homo, po prostu osoby!) w chyba każdym środowisku. Można? Można. Gdyby nie ten artykuł nie miałbym pojęcia kim jest Ian Thorpe, jeszcze raz powtarzam - pieniądze się kończą, trzeba znaleźć temat do wywiadów. Zdania nie zmieniam.
Pzdr.
Rzecz w tym, że nie wszystko sprowadza się do seksu. Powiedzieć "Kocham mężczyznę, i chcę spędzić z nim resztę życia", to nie to samo, co "lubię jak faceci robią mi loda". Pierwsze wyznanie powinno być dopuszczalne w przestrzeni publicznej, drugie już niekoniecznie. Jeśli Ty nie rozróżniasz tak podstawowych rzeczy to coś jest z Tobą nie tak.
Serio, coraz bardziej mam nadzieję doczekać się celebryty, który publicznie znajdzie odwagę by ujawnić, że jest hetero. /homophobe mode on lol
Gdzie jest puenta publicznego ujawniania swoich preferencji seksualnych, skoro mają być ponoć sprawą prywatną? Pieniądze się kończą i trzeba znaleźć temat do wywiadów? Fajnie że powiedział co chciał, ale wciąż, jego powody mnie nie przekonują. Ukrywać się, a kłamać bezczelnie w oczy to dwie różne rzeczy, a pan Thorpe jest przede wszystkim kłamcą, a potem człowiekiem odważnym.