Graeme Obree: "Jestem gejem"
45 letni Graeme Obree, rekordzista oraz mistrz świata w jeździe godzinnej oraz w torowym wyścigu na dochodzenie, wyoutował się publicznie. Legendarny na Wyspach sportowiec przyznał także, że wieloletnie ukrywanie własnej tożsamości spowodowało u niego problemy emocjonalne.
W rozmowie z gazetą "Scottish Sun" kolarz nawiązał do swoich prób samobójczych, będących wynikiem braku akceptacji własnej seksualności: "Byłem wychowywany w przekonaniu, że lepiej być martwym niż być gejem" - powiedział. W 2005 roku Obree postanowił ujawnić się przed rodziną (rodzicami oraz przed żoną, z którą następnie się rozwiódł): "To było trudne, było mnóstwo łez. Nie było lekko. Ale moje relacje z rodzicami polepszają się".
Obree, legenda w kolarstwie, nazywany "Latającym Szkotem", opracował specjalną pozycję jazdy oraz nowatorską budowę roweru, dzięki któremu opór powietrza był jak najmniejszy.
(md)
BRAWO Obree!!!!
Ta historia przypomniała mi, że kilka razy słyszałem o metaforze (nawet ciekawej, ale można było ją zupełnie inaczej zrozumieć, bardziej dosłownie) któregoś z komentatorów sportowych (wydaje mi się, że Jana Tomaszewskiego) o Szurkowskim "cudowne dziecko dwóch pedałów".