"Paznokcie pomalowane w kolorze tęczy. Duma, Moskwa 2013" - szwedzka lekkoatletka, Emma Green Tregaro, wrzuciła na swój profil w serwisie Instagram zdjęcie dłoni z pomalowanymi paznokciami. W ten subtelny sposób sportsmenka postanowiła wesprzeć ludzi LGBT w Rosji. To kolejny - po Nicku Symmondsie, który zadedykował srebrny medal gejom i lesbijkom, tęczowy akcent podczas odbywających się właśnie w Rosji Mistrzostwach Świata w lekkiej atletyce.
W rozmowie ze szwedzka agencją prasową
Emma Green Tregaro potwierdziła, że tęczowe paznokcie miały być symboliczną formą sprzeciwu wobec homofobicznego prawa w Rosji. "Uważam, że sport polega na na szacunku i tolerancji wobec innych, więc pomyślałam, że to będzie właściwy i miły gest" - mówi Tregaro. "Sports Illustrated" donosi, że
także inna szwedzka lekkoatletka, Moa Hjelmer, miała podczas swojego występu pomalowane w kolorach tęczy paznokcie."Tak długo, jak mogę o tym mówić głośno – wierzę, że wszystkie istoty ludzkie zasługują na równość, wszystkich stworzył Bóg. Nieważne, czy jesteś gejem, lesbijką, czarny, biały - wszyscy zasługujemy na takie same prawa. Jeżeli mogę zrobić cokolwiek, żeby bronić tej sprawy i ruszyć ją do przodu – zrobię to, nawet za cenę aresztowania” –
powiedział Nick Symmonds po zdobyciu srebrnego medalu w biegu na 800 metrów.
Są jednak także i sportowcy, którzy
głośno mówią o tym, że popierają zakaz publicznego "propagowania nietradycyjnych stosunków seksualnych wśród nieletnich". "To jest brak szacunku do kraju i naszych obywateli. Popieram działania rządu. Jesteśmy w Rosji, która ma swoje prawa. Być może w innych krajach prawa są inne, w każdym razie każdy, kto tu przyjeżdża, powinien respektować nasze" - powiedziała
rekordzistka świata w skoku o tyczce, Jelena Isinbajewa. "Uważam, że zgodnie z tradycją mężczyźni żyją z kobietami, kobiety z mężczyznami, to wynika z historii" - dodała lekkoatletka.
(md)
Oho! Albo ktoś ma głowę w dupie albo nie potrafi wyrazić słowem pisanym własnych myśli. Wolę opcję nr 2, bo to jednak smutne, że ktoś może tak się odklejać od rzeczywistości. Pomimo tego, że potrafi dać w kość.
Wyniki, medale, rekordy.. O to chodzi w sporcie. Wszelkiego rodzaju manifestacje i mieszanie polityki, takie jak chęć odbierania jakiemuś państwu organizacji Igrzysk, bo nie podoba nam się polityka tego kraju, jest niczym innym jak wypaczaniem sportu.
Straciła w oczach części swoich fanów, a zyskała w oczach homofobów. Powiedziała to, co chciała powiedzieć. Nasuwa mi się jedno pytanie... Jak mamy szanować prawo zabierające wolność?
"To jest brak szacunku dla ludzi LGBT, będących obywatelami Rosji. Popieram (bo muszę) działania rządu. Jesteśmy w Rosji, która ma swoje prawa. Być może w innych krajach prawa są mniej brutalne, w każdym razie każdy, kto tu przyjeżdża, powinien jak najszybciej uciekać" - Tak zdaje mi się, powinna brzmieć wypowiedź Isinbajewej, która niech zajmie się skokami, a nie oceną innych.