Tysiące ludzi przeszło w weekend ulicami największego miasta Turcji, by wyrazić swoje poparcie dla praw ludzi LGBT. Wśród uczestników wydarzenia nie brakowało demonstrantów z parku Gezi. W paradzie uczestniczył Piotrek, którego relację oraz zdjęcia przedstawiamy niżej.
Pod koniec maja ludzie wyszli na ulicę na wieść o planach wybudowania w okolicach
parku Gezi i placu Taksim centrum handlowego i meczetu. Gezi jest jednym z nielicznych zielonych miejsc w Stambule. Protesty szybko przerodziły się w demonstracje przeciwko polityce premiera Recepa Tayyipa Erdogana. Epicentrum protestów jest plac Taksim, z którego demonstranci są usuwani siłą, dochodzi do zamieszek a ludzie skarżą się na brutalność policji. Sam Erdogan nazywa demonstrantów „terrorystami” i „motłochem”, a wicepremier zapowiada, że do stłumienia demonstracji mogą zostać użyte „elementy sił zbrojnych”.
Wśród demonstrantów nie brakuje tęczowych flag i przedstawicieli społeczności LGBT, którzy podkreślają, że pierwszy raz mogą „być dumni”.„Wieczorem, na dzień przed paradą miasto jest dość nerwowe. W kawiarniach dzielnicy Beyoğlu, gdzie miały miejsce protesty, wszyscy oglądają relacje z pacyfikacji nielicznych grup, którym udało się przedrzeć na plac. Kilka ulic dalej trafiam do klubu gejowskiego Tekyön. Wejście przypomina kontrolę na lotnisku. Ochroniarze przeszukują mnie, sprawdzają dokumenty, pytają, czy na pewno wiem, gdzie chcę się dostać. Klub wypełniony jest do granic możliwości – na paradę przyjechali geje i lesbijki z całej Turcji. Tam też poznaję aktywistów z parku Gezi, którzy koczowali w namiotach do momentu, kiedy opary gazu okazały się nie do wytrzymania” – relacjonuje Piotrek. Przywołuje słowa demonstrantów, którzy opowiadają, że w Turcji trwa bojkot sieci Starbucks, która jako jedna z nielicznych lokali przy Placu Taksim nie udzielała schronienia protestującym. Piotrek podkreśla szacunek, którym demonstranci darzą społeczność LGBT dzięki wydarzeniom w parku Gezi. „W Turcji nie ma mowy o legalizacji związków osób tej samej płci. Szacunek to pierwszy krok w walce o równe prawa” – podkreśla.

Fot. PP

Fot. PP