Niedawno pisaliśmy o burzy, którą wywołały słowa badaczki PAN dr Elżbiety Janickiej, która analizując język powieści "Kamienie na szaniec", wysnuła hipotezę o prawdopodobnej homoseksualności pary głównych bohaterów: "Zośki" i "Rudego". Dziennikarz łódzkiej gazety.pl na fali popularności tematu chciał zapytać uczniów XXIX LO w Łodzi, którego patronem jest "Rudy" o ich stosunek do doniesień dr Janickiej.
Jak twierdzi badaczka, o słuszności tezy może świadczyć np. taki cytat: "Janek zawołał mnie, kazał usiąść obok siebie i uścisnąć serdecznie. Potem opowiadaliśmy sobie nawzajem jeden przez drugiego, a bliskość nasza była dla nas prawdziwą rozkoszą".
Sprawie postanowił przyjrzeć się dziennikarz łódzkiej gazety, który odwiedził XXIX LO w celu rozdania miniankiet na temat patrona ich szkoły. Pytania miały brzmieć: „Co sądzisz o tezie dr Janickiej i co by było, jeśli okazałaby się prawdziwa?” oraz „Czy wtedy Bytnar nadal zasługiwałby na miano patrona liceum?”
Jak informuje portal lodz.gazeta.pl do przeprowadzenia ankiet nie doszło. Nie pozwoliła na to dyrektorka szkoły. „Patron jest dla nas świętością i nie widzę potrzeby poddawania młodzieży tego typu refleksjom” - powiedziała.
Stanowisko dyrektorki poparły koleżanki polonistki, mówiąc: „Słowa "Rudy" i "Zośka" to sacrum. Słowo "gej" to profanum. Umieszczenie ich w pytaniu obok siebie jest dla mnie nie do zaakceptowania - oburzyła się jedna z nauczycielek” Kolejna zarzucała dziennikarzowi próbę wmanewrowywania szkoły w „koszmarna propagandę”.
Damian Graczyk, absolwent XXIX LO w Łodzi przyznaje, że nie dziwi go żadna reakcja obrony uczuć patriotycznych w tej placówce. Jak twierdzi prezes Fabryki Równości – „Od pierwszej klasy w nauczaniu stawia się na dodatkowe wzbudzanie i promowanie miłości do ojczyzny i bohaterów narodowych. Słowa dyrekcji i nauczycielek nie są jednak postawą zasługującą na pochwałę. Skoro zestawianie w jednym zdaniu pseudonimu patrona szkoły i słowa ‘gej’ jest „nie do zaakceptowania”, a zadanie pytania uczniom: „co sądziliby o homoseksualnym patronie” - propagandą, to może w szkole nie ma miejsca dla uczniów nieheteroseksualnych? Postaramy się przyjrzeć bliżej tej sprawie” - zapowiada w rozmowie z naszym portalem.
Graczyk zaznaczył, że sprawy nie zostawi, tym bardziej, że w tę sobotę w Łodzi ma mieć miejsce
Marsz Równości.
Poprosiliśmy szkołę o komentarz do doniesień gazety.pl - czekamy na odpowiedź.
(dd)
to nie nasza wina, że o postaciach lgbtq mówi się mało albo wcale (a najlepiej w ogóle nie wspomina się o sferze prywatnej ich życia). mamy dokładnie takie same prawo do spekulacji, jak hetero, którzy zastanawiają się, kto z kim spał lub nie spał (a takie gdybanie jest praktyką powszechną nawet w podręcznikach do j. polskiego). poza tym kto mówi, że każdy podtekst homoerotyczny musi od razu sprowadzać się do uprawiania gorącego seksu za kulisami wielkich wydarzeń historycznych?
Ludzie zwyczajnie NIE CHCĄ takich bohaterów i nie przyjmują do wiadomości, że jakiś autorytet czy wzór może być homo :)
nie wiem, czy tu tylko chodzi o homo. jakiekolwiek odstępstwo od normy nie idzie w parze z idealnym obrazem ideału. a w polsce lubimy mieć idealnych, niekoniecznie ludzkich w swoim człowieczeństwie bohaterów.
Na co ja z przyjaciółką powiedziałyśmy, że owszem przed całą
"aferą" pani Janickiej rozmawiałyśmy o tym (akurat przerabialiśmy Kamienie). Zostałyśmy zbyte "Aj no wiecie dziewczyny..." - dalej nie wiem co rzekomo wiemy.
Ludzie zwyczajnie NIE CHCĄ takich bohaterów i nie przyjmują do wiadomości, że jakiś autorytet czy wzór może być homo :)
mam wrażenie, że większości młodzieży aktualnie to lotto...
Jeśli tak bardzo oburza ich homoseksualność to dlaczego w szkołach mówi się o takich postaciach jak Miłosz, Picasso, czy Konopnicka, które mają na swoim w swoich życiorysach homoseksualne epizody, albo o Michale Aniele, czy Arystotelesie, którzy byli gejami?
...„Słowa "Rudy" i "Zośka" to sacrum. Słowo "gej" to profanum....
to czymże jest słowo 'polonistka'?
powiem tylko, że przy całej złożoności sprawy, dziennikarz postawił dyrekcję w bardzo niewygodnej pozycji. jakkolwiek by nie zareagowała - zgodziła się czy nie - dałoby to w efekcie chyba niepotrzebny szum wokół szkoły.
słowa polonistek, o profanum, pokazują jednak, jak długa i kręta droga przed nami.