Tim Cook, który przejął po śmierci Steve'a Jobsa stery w największej firmie komputerowej na świecie – Apple, ponownie został uznany przez magazyn OUT za najbardziej wpływowego geja w USA. Przypomnijmy, że Cook nigdy oficjalnie nie ustosunkował się do plotek o swojej orientacji.
„The Power List” to lista 50. najbardziej wpływowych gejów i lesbijek w USA. Magazyn OUT podkreśla, że w rankingu znajdują się ludzie, których „siła i prestiż mają istotny wpływ na sposób myślenia Amerykanów i całego świata”. Po raz trzeci na pierwszym miejscu znalazł się Tim Cook, szef Apple.
Dwa lata temu Gawker.com,
powołując się na
"dwa wiarygodne źródła", nazwał nowego szefa Apple "najpotężniejszym gejem w Krzemowej Dolinie". Skromny i cichy "wieczny kawaler" Cook, bardzo pilnuje swojej prywatności. Jeden z pracowników Apple i informator Gawkera, podkreślił jednak, że kwestia upublicznienia orientacji Cooka była dyskutowana przez szefostwo korporacji: część osób chętnie widziałaby coming out nowego dyrektora Apple, część obawia się wpływu tego wydarzenia na odbiór marki.
W rozmowie z dziennikarzem "Bloomberg Businessweek" Cook powiedział, że nienawidzi mówić o sobie, ale przyznał, że nie jest wstydliwy i że jego publiczny "mechaniczny" wizerunek nie do końca jest prawdziwy.
Jak wygląda pierwsza dziesiątka rankingu OUT? Otwiera ją debiut – Frank Ocean, na miejscu 9. znalazła się Tammy Baldwin – pierwsza w historii USA senatorka-lesbijka. Miejsce 8. przypadło dziennikarzowi Fox News Shepardowi Smithowi, 7. – przedsiębiorcy Peterowi Thielowi (współzałożyciel PayPal), na 6. miejscu znalazł się statystyk Nate Silver.
Na 5. miejscu – dziennikarz Anderson Cooper:

Fot. Za: http://www.flickr.com/photos/36703550@N00/1670735200/
4. – dziennikarka Rachael Maddow:

Fot. P. Schultz/wikimedia.org/CC BY 2.0
3. – reżyser Ryan Murphy:

Fot. Gage Skidmore/wikimedia.org/CC BY 3.0
2. miejsce przypadło Ellen DeGeneres:

Fot. Tulane Public Relations/wikimedia.org/CC BY 2.0
Jest, albo nie jest – oto jest pytanie?Co ciekawe – Tim Cook nie jest jedynym oficjalnie nieujawnionym gejem na liście. Podobna sytuacja dotyczy Sheparda Smitha i Barry’ego Dillera – medialnego guru, współzałożyciela m.in. stacji Fox, którego OUT umieścił na 12. miejscu w rankingu. Warto też dodać, że przez lata OUT umieszczał na liście Andersona Coopera, który ujawnił się – ale dopiero w 2012 roku. Komentatorzy zwracają też uwagę, że dziwić może brak obecności na liście Jodie Foster.
The Power List 2013.
(md)
Być może jest heteroseksualnym facetem, który nie miał szczęścia do kobiet? Albo heteroseksualistą, który jak najbardziej ma do nich szczęście, lecz stara się za wszelką cenę chronić prywatność swoją i swoich partnerek?
A co jeśli jest aseksualny? Czy też może na odwrót ... panseksualny, tylko zupełnie niezainteresowany tym, by ktoś o tym wiedział?
Właściwie mógłby też być chociażby chory na jakąś chorobę skutkującą brakiem libido albo być pochłoniętym pracą indywidualistą - czyli typowym singlem.
Obojętnie kim jest, pada ofiarą głupich plotek, które to co gorsza wynikają z dokładnie tego samego konserwatywnego przekonania, którego ofiarą tak często stają się osoby LGBT. Przekonania, że jak człowiek do pewnego wieku nie może się pochwalić żoną/mężem i gromadką dzieci to coś z nim nie w porządku.
I właśnie to, że tego rodzaju normatywny odruch jest wciąż tak silny, nawet na utęsknionym "Zachodzie", nawet w mediach i nawet wobec szanowanych osób, jest tu znacznie bardziej przerażające niż ewentualna bierność pana Cooka.
Taka ma być nowa formuła coming outów? Wskazywanie palcem "wiecznych kawalerów" i "starych panien" a następnie zmuszanie ich do "przyznania się"?
Jest gejem, ujawnil sie. XD
Być może jest heteroseksualnym facetem, który nie miał szczęścia do kobiet? Albo heteroseksualistą, który jak najbardziej ma do nich szczęście, lecz stara się za wszelką cenę chronić prywatność swoją i swoich partnerek?
A co jeśli jest aseksualny? Czy też może na odwrót ... panseksualny, tylko zupełnie niezainteresowany tym, by ktoś o tym wiedział?
Właściwie mógłby też być chociażby chory na jakąś chorobę skutkującą brakiem libido albo być pochłoniętym pracą indywidualistą - czyli typowym singlem.
Obojętnie kim jest, pada ofiarą głupich plotek, które to co gorsza wynikają z dokładnie tego samego konserwatywnego przekonania, którego ofiarą tak często stają się osoby LGBT. Przekonania, że jak człowiek do pewnego wieku nie może się pochwalić żoną/mężem i gromadką dzieci to coś z nim nie w porządku.
I właśnie to, że tego rodzaju normatywny odruch jest wciąż tak silny, nawet na utęsknionym "Zachodzie", nawet w mediach i nawet wobec szanowanych osób, jest tu znacznie bardziej przerażające niż ewentualna bierność pana Cooka.
Taka ma być nowa formuła coming outów? Wskazywanie palcem "wiecznych kawalerów" i "starych panien" a następnie zmuszanie ich do "przyznania się"?
ja nie wiem, o TAKIE rzeczy podejrzewać największego polaka i patriotę wśród żyjących????? ;)
ciekawe ilu wielkich polityków by się na niej znalazło... ;)
Kilkoro polityków jest. Jednak ich wielkość i wpływy jest różnie interpretowana.
ciekawe ilu wielkich polityków by się na niej znalazło... ;)
A to jest każdego prywatna sprawa. Nie chce? Niech nie mówi. Ja osobiście jestem osobą, która nie wstydzi się tego kim jest, ale też uważa, iż to z kim sypiam jest intymną informacją. Gdybym stał na czele firmy takiej jak Apple, najprawdopodobniej podjąłbym podobną decyzję jak Tim Cook.
Moralny obowiązek? Daj spokój! I znowu wraca, że my jesteśmy biedni pokrzywdzeni i znienawidzeni przez świat.
Druga sprawa... Jego decyzja nie jest krzywdząca. Krzywdząca byłaby gdyby mówił "aaa... pedały do gazu... zwyrole..." itp. To, że milczy jest po prostu całkowicie neutralne.
Już więcej nic nie powiem...