Premier Rosji Dmitrij Miedwiediew powiedział w piątek, że jest przeciwko ustawie, która za "Publiczne akcje mające na celu propagowanie sodomii, lesbianizmu, biseksualizmu, transgenderyzmu wśród nieletnich" będzie karała wysokimi grzywnami w całym kraju. "Nie wszystkie relacje między ludźmi można regulować za pomocą prawa" - dodał Miedwiediew. Premierowi Rosji podziękowała na Twitterze... Lady Gaga.W kwietniu donosiliśmy, że Moskwa chce iść
w ślady Petersburga i
zamierza wprowadzić ustawę, która za "Publiczne akcje mające na celu propagowanie sodomii, lesbianizmu, biseksualizmu, transgenderyzmu wśród nieletnich" będzie karała wysokimi grzywnami w całym kraju.
Projekt ustawy został złożony w rosyjskim parlamencie przez deputowanych z obwodu Nowosybirskiego.
Jego pierwsze czytanie ma odbyć się w najbliższych tygodniach. W wywiadzie telewizyjnym Miedwiediew powiedział, że jest przeciwko ustawie, albowiem jego zdaniem "Nie wszystkie zagadnienia moralne, zachowania, czy kwestie dotyczące komunikacji między ludźmi powinny być regulowane". Premier dodał, że "kwestia ta nie dotyczy zbyt wielu ludzi w Rosji". Potwierdził publicznie też, że zgadza się z nim jego partia - "Jedna Rosja". Co ciekawe, w wielu regionach Rosji to właśnie partia Miedwiediewa i Putina popierała akty prawne, które miały na celu "uciszenie" społeczność LGBT w Rosji (m.in. w obwodach archangielskim, riazańskim i kostromskim).
"Dziękuję premierowi Miedwiediewowi za odcięcie się od zakazu homoseksualnej propagandy i wsparcie dla moich występów i fanów w całej Rosji" - napisała na Twitterze Lady Gaga.
(md)
I co z tego wynika. że sobie tak Dmitrij powiedział> absolutnie nic!
mądrze powiedziane. zresztą co komu po głosie słabych, którzy nie mają nic do powiedzenia w prawdziwej polityce?
tzn którzy nie są Putinem, bo polityka to Putin.
(kto wie czy to tak źle, tam jest jeden żelazny Putin, a u nas wielu glinianych matołów. no ale przynajmniej nie są aż tak bezwzględni. za mało mocy)
Tak się składa, że piszą... jedyna osoba która nie pisze na twitterze (z tych popularniejszych o których mi wiadomo) to Barrack Obama, reszta chodzi z telefonem i tweetuje, powiedz mi jeszcze że "samojebki" i resztę wszystkich zdjęć które wrzuca na instagramie to też nie ona tylko jej sekretny team.
Wydaje mi się, że nawet i Obama czasem coś skrobnie na twitterze ;) jego wpisy są oznaczone inicjałami ('bo').
Co do samego newsa - miło ze strony Miedwiediewa. Ale oby jego poglądy cokolwiek w tym kraju zmieniły i cofnęły ustawę z Petersburga.
Tak się składa, że piszą... jedyna osoba która nie pisze na twitterze (z tych popularniejszych o których mi wiadomo) to Barrack Obama, reszta chodzi z telefonem i tweetuje, powiedz mi jeszcze że "samojebki" i resztę wszystkich zdjęć które wrzuca na instagramie to też nie ona tylko jej sekretny team.
Vito, ty chyba sobie żartujesz? Wiesz jak działa twitter? Chyba nie, wątpię aby ktokolwiek fatygował się na wymyślaniu komuś wpisów na twitterze. Na twitterze piszesz, co myślisz/robisz w danym momencie.