Wczoraj odbyło się
spotkanie organizacji LGBT z wiceministrem zdrowia, Andrzejem Włodarczykiem, reprezentacją biura
Rzecznika Praw Obywatelskich oraz zastępczynią
Rzeczniczki Praw Pacjenta, Izabelą Jakubczak-Rak. Są dobre wieści dla par jednopłciowych: po wyborach prawdopodobnie
będzie nowelizacja ustawy o prawach pacjenta. W tej chwili pary jednopłciowe są dyskryminowane z powodu art. 3 ust. 1 pkt 2 ustawy z 06 listopada 2008 roku o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta, konkretnie chodzi o definicję "osoby bliskiej", która nie obejmuje par tej samej płci.
" Ta zmiana - jeśli uda się ją wprowadzić - będzie wprawdzie mała, ale może stanowić zapowiedź kolejnych, dalej idących zmian" - powiedział naszemu portalowi
Przemek Szczepłocki z Stowarzyszenia "Pracownia Różnorodności"
W relacji Przemka Sczepłockiego ze spotkania dowiadujemy się, że zarówno wiceminister zdrowia jak i biuro RPO uważają, że zmiany są potrzebne, poruszenie natomiast wywołało wystąpienie Izabeli Jakubczak-Rak, która stwierdziła, że jej urząd nie otrzymał "ani jednej skargi na brak dopuszczenia do informacji o stanie zdrowia nieprzytomnego partnera lub nieprzytomnej partnerki, wobec czego nie widzą problemu z dostępem do informacji o stanie zdrowia ani do dokumentacji medycznej. I. Jakubczak-Rak dodała, że w przepisy nikogo nie faworyzują ani nie dyskryminują" - czytamy na stronach SPR. Podczas spotkania uzgodniono, że SPR oraz Kampania Przeciw Homofobii przygotują "kompletny projekt nowelizacji ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta a następnie przekażą go ministerstwu zdrowia i/lub klubowi PO (w zależności od wyniku wyborów oraz od tego, czy szybsze okaże się przedłożenie rządowe czy projekt poselski)" -
czytamy w relacji.
"Zgoda na wprowadzenie tej zmiany bardzo mnie cieszy. Obecny stan prawny nierówno traktuje nieformalne związki osób tej samej płci i osób różnej płci. Dotyka to sfery głęboko intymnej, emocjonalnej - możliwości bycia przy drugiej osobie, gdy jest chora oraz uzyskania informacji o jej zdrowiu, gdy jest nieprzytomna. Ustawowa dyskryminacja w tym zakresie to zgroza" - reasumuje w rozmowie z nami Szczepłocki.
Jednak w związku z wypowiedzią przedstawicielki Rzeczniczki Praw Pacjenta, argumentującej, że zmiany nie są potrzebne albowiem RPP nie otrzymało żadnych zgłoszeń przypadków dyskryminacji, SPR oraz KPH
apelują do osób homo- oraz biseksualnych, które spotkały się z odmową informacji o stanie zdrowia swojego partnera lub swojej partnerki tej samej płci. Przyłączamy się do apelu! "Zależy nam na przykładach, które będzie można wykorzystać w uzasadnieniu projektu ustawy - podających daty i miejsca zdarzenia. Jeśli nie chcecie ujawniać swoich imion ani nazwisk - dokonamy anonimizacji zgłoszonych przypadków" - namawia SPR.
Opisy takich incydentów można wysyłać na adresy: [email protected] lub
[email protected].
Podczas spotkania poruszono też kwestię problemów, na które narażone są w naszym kraju
osoby transseksualne: na początku sierpnia prof. Irena Lipowicz
opisała je w obszernym wystąpieniu do Ministra Sprawiedliwości. Wiceminister zdrowia przyznał, że kwestia ta powinna zostać uregulowana kompleksowo - ustawą, "która zajęłaby się prawną i medyczną procedurą dostosowania płci biologicznej do płci psychicznej, jej konsekwencjami oraz kosztami" - czytamy w relacji. Jednak zespół zajmujący się taką problematyką może najwcześniej zostać powołany po wyborach.
(spr/md)
Zachęcamy do wypełnienia i wysłania ankiety, która dostępna jest
na stronach SPR.
W sprawie pojęcia "osoba bliska" - art. 3 ust. 1 pkt 2 ustawy z 06 listopada 2008 roku o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta. Przepis ten definiuje tzw.
W sprawie pojęcia "osoba bliska" - art. 3 ust. 1 pkt 2 ustawy z 06 listopada 2008 roku o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta. Przepis ten definiuje tzw.
To jaka jest mentalność poszczególnych ludzi, w poszczególnych grupach np., zawodowych to kwestia powiazana z prawnymi regulacjami, lecz odrębna - dla mnie. To kto ma jaką mentalność jest dla mnie drugorzadną sprawą - najważniejsza jest możliwość korzystania z równych praw: konstytucyjnie gwarantowanych. Tak, by można się było poruszać - choćby mając możliwość odwołania / ew. zaskarżania, gdy ktoś prawo łamie.
Teraz jest tak, że nie mając możliwości być formalnie rodziną wciaż się 'obijamy' o brak tej możliwości: formalizacji związków, jakąkolwiek by sprawę życiową chcieć rozwiązać dla siebie i najbliżej osoby, z którą rodzinę się tworzy.
Własnie na takich pojedynczych sprawach możemy pokazywać jak to się dzieje (a wszystkie one razem pokazują jak wiele energii, czsu, zaabsorbowania musimy wkładać by żyć godnie - starajac sie by naszej godnosci nie naruszano na codzień).
wspólnym pożyciu lub osobę wskazaną przez pacjenta. Podkreślam "osoba pozostająca we wspólnym pożyciu". Poza tym jest jeszcze w tej ustawie mowa o opiekunie faktycznym - osobę sprawującą, bez obowiązku ustawowego,stałą opiekę nad pacjentem, który ze względu na wiek, stan zdrowia albo stan psychiczny opieki takiej wymaga.
Nie trzeba tworzyc nowego prawa, tylko znac obecne i umiec je egzekwowac. Opiekun faktyczny tożsamy w przypadku par homoseksualnych z osobą bliską ma prawo do informacji o stanie zdrowia, także pacjenta nieprzytomnego. Jest tu co prawda luka prawna, gdyż ustawodawca nie określił na jakiej zasadzie ma się odbywac weryfikacja osoby bliskiej, gdy pacjent jest nieprzytomny.
Co do osób przytomnych nie ma absolutnie problemu, gdyż to pacjent PISEMNIE przy przyjęciu wskazuje osobę, której mają byc udzielane informacje.
W przypadku nieprzytomnych nikt poza przedstawicielem ustawowym (zwykle chodzi o rodzica osoby niepełnoletniej), lekarzem lub sądem opiekuńczym nie ma prawa decydowac o leczeniu.
Absolutną bzdurą jest mówienie przy tej okazji o "odwiedzinach w szpitalu", gdyż pacjenta ma prawo odwiedzic każdy, kogo pacjent ma ochotę wiedziec.
PS. Ta ustawa jest do poprawki, nawet w tym samy paragrafie, artykule i ustępie. Ktoś wcisnął tam na siłę krewnych i powinowatych do drugiego stopnia W LINII PROSTEJ. Wyszło z tego tyle, że brat lub siostra nie ma prawa do informacji (linia boczna), a teśc, szwagier, bratowa tak. Radosna tworczośc ustawodawców :)
Tymczasem - ustawy jak nie było, tak wciąż nie ma, a ludzie umierają w szpitalach w samotności - bez najbliższych swemu sercu osób z rodziny! i nie można podejmować decyzji o ich życiu i zdrowiu (gdy trafili do placówki zdrowia nieprzytomnie) bo formalnie 'nie są rodziną'!