Wczoraj w
Jerozolimie odbyła się 10. "tęczowa" parada. Wzięło w niej udział ponad
3 tys. osób. Nie zabrakło i protestów: prawicowi przeciwnicy marszu przyprowadzili...
osły. Nie zostali jednak wpuszczeni na trasę parady.
Coroczna, kolorowa parada w Tel Awiwie gromadzi setki tysiące osób - jerozolimska jest jednak o wiele skromniejsza, bardziej skupiona na hasłach dotyczących praw człowieka i polityki. Nitzan Horowitz, wyoutowany dziennikarz i członek izraelskiego parlamentu, który poprowadził paradę, powiedział do uczestników marszu, że jerozolimski gay pride jest symbolem walki o wolność w Jerozolimie.
Przypomnijmy, że jeszcze do niedawna dochodziło podczas jerozolimskiej parady do aktów przemocy - w 2005 roku uczestnik marszu został zraniony nożem przez chasydzkiego mężczyznę.
Zeszłoroczny Marsz Równości we Wrocławiu Narodowe Odrodzenie Polski
oprotestowało za pomocą... kóz.
Krótka relacja filmowa z Jerozolimy:
(md)
No ale jeśli spojrzymy na to optymistycznie to może panowie protestujący po prostu lubią te zwierzaki...? U nas Yorki a tam osiołki :)