Utrwalanie stereotypów czy nabijanie się z homofobii?
W ostatnich tygodniach na zachodzie pojawiło się kilka reklam, które wywołały dyskusję: gdzie jest granica między homofobią a żartem? Trzy marki piwne, znane także i u nas: Foster's, Miller oraz Guiness, wypuściły reklamy, w których humor polega na pokazaniu "niemęskich" zachowań mogących sprawić, że zostaniemy odebrani jako homoseksualiści. Firmy się bronią: nie propagujemy homofobii tylko z nią walczymy.
Z pierwszego spota możemy się dowiedzieć, że piwo Miller jest tylko dla prawdziwych mężczyzn:
Foster's poszedł trochę inną drogą: dostaliśmy przewodnik po smarowaniu się olejkiem na plaży. Tylko jak to zrobić jeżeli jest się dwoma heterykami?
W podobnym tonie reklamę na Dzień Św. Patryka przygotował Guiness - jak powinien wyglądać męski przywitalny uścisk?
Warto zwrócić uwagę na fakt, że i Miller i Guiness kierowały już swe reklamy w przeszłości do nieheteroseksualnego odbiorcy - co doceniła chociażby organizacja GLAAD. Firmy zarzekają się, że intencją reklam było raczej "nabijanie" się z homofobii.
Lubimy reklamy, które nas śmieszą - drogę tę często wybierają agencje reklamowe. W dyskusjach pod tekstami o reklamach, które wywołują oburzenie na zachodzie, często bronicie spotów i wzywacie do dystansu. Jak Wy odbieracie te reklamy? Śmieszą Was, czy uważacie, że pogłębiają stereotypowy obraz geja i pogłębiają niechęć heteroseksualnych mężczyzn do "niemęskich" zachowań? Zapraszamy do dyskusji.
(md)
a jeśli chodzi o wymienione w newsie, to moim zdaniem raczej wyśmiewają problem homofobii. dwie ostatnie także parodiują komiczny strach przed byciem "posądzonym" o homoseksualizm, szczególnie powszechny u heteroseksualnych facetów.
Tutaj: http://www.youtube.com/watch?v=Vo_h_d3mKS8
reklama snickersa, w podobnej manierze :-)
Ta reklama jest jeszcze lepsza!
Tutaj: http://www.youtube.com/watch?v=Vo_h_d3mKS8
reklama snickersa, w podobnej manierze :-)