Mickey Rourke potwierdził informację, że w kolejnym filmie wcieli się w rolę Garetha Thomasa - rugbysty, który po swoim coming oucie w zeszłym roku temu stał się bohaterem gejów i lesbijek na Wyspach. "Trzeba mieć w sobie wiele odwagi by być czołowym graczem rugby, a do tego wyoutowanym gejem" - powiedział Rourke w programie Alana Carra.
Aktor naraził się organizacji GLAAD, gdy w zeszłym roku nazwał dziennikarza "pedałem" ("faggot"), odmówił wtedy oficjalnych przeprosin, stwierdzając, że "ma to gdzieś bo życie jest zbyt krótkie". Rourke, który sam jest wielkim fanem rugby, podobno od jakiegoś czasu nosił się z zamiarem nakręcenia filmu o tej dyscyplinie sportowej: potrzebował tylko dobrej historii. Sam Thomas entuzjastycznie odnosi się do pomysłu, nie przeszkadza mu też, że 22 lata starszy Rourke ma się w niego wcielić: "Moja historia pochodzi "z wnętrza", nikt nie pokaże tego lepiej niż Rourke" - powiedział sportowiec. "Jeżeli moje życie w gazetach może pomóc ludziom, moje życie na ekranie może pomóc milionom - łatwiej jest utożsamić się z historią w kinie" - dodał Thomas.
Co do sportu ... Nadal nikt nie widzi ile dla gejów zrobił Brendan Burke. Nikt nie nakręci o nim filmu ... mało ludzi o nim pamięta ... szkoda :( Sport w którym działał był nawet bardziej spektakularny niż rugby. Niemniej ten posiadacz sztucznej szczęki uganiający się za jajem wpadł w oko heteroseksualnemu??? aktorowi :D No dobra mi wpadł Thomas w oko z 7 lat temu :P Już wtedy miał wybite prawie wszystkie zęby :P