Etyczna manipulacja czy poruszanie ważnych kwestii?
Piątkowy odcinek programu nadawanego w amerykańskiej stacji ABC, "What would you do?" (Co byś zrobił/zrobiła?), poruszył problem coming outu przed rodzicami oraz reakcji społeczeństwa na homofobię i dyskryminację: co byście zrobili gdybyście byli świadkami sceny, w której ojciec bądź matka agresywnie atakuje swojego syna, przyznającego się właśnie do swojej homoseksualności? Ukryta kamera pokazała różne reakcje przypadkowych ludzi. Czy jest to etyczny sposób mówienia o tym problemie? - zdania internautów są podzielone.
Restauracja, środek dnia, chłopak mówi swojemu ojcu o tym, że jest gejem. Ojciec zaczyna krzyczeć, zaprzeczać, grozić. Niektórzy klienci restauracji przysłuchują się, ale nie reagują, niektórzy zwracają ojcu uwagę, pocieszają chłopaka. Reagują głównie kobiety - zwłaszcza w sytuacji, w której ojca zastępuje matka.
Scena coming outu z pewnością wielu osobom przypomina ich własny rodzinny coming out, dlatego też producentom show oberwało się od internautów za manipulację emocjami. "What would you do?" nie pierwszy raz sięga po problematykę LGBT - było już o homofobii w szkołach, homorodzicach oraz jednopłciowej parze, która publicznie okazywała sobie uczucia.
Jak Wam się podoba taka forma poruszania ważnej problematyki?
Długo zastanawiałem się, czy to dobrze, że ludzie z zewnątrz się wtrącają - doszedłem do wniosku, że przemoc fizyczna i przemoc psychiczna to dwie te same sprawy (psychiczna bywa nawet gorsza). Dobrze, że ludzie interweniowali.
Statystyczny Polak tkwi w pewnego rodzaju schizofrenii. Lubi interesować się życiem sąsiada i z zaangażowaniem godnym paparazzi śledzi żywoty współmieszkańców, ale jeśli dzieje się coś złego, jakaś krzywda, to woli siedzieć cicho, no bo to "nie moja sprawa". Zdarzyło mi się już interweniować w sytuacji, kiedy matka szarpała swoje małe dziecko. Czy to wtykanie nosa w nie swoje sparawy? Cieszy mnie reakcja tych dwu kobiet.
Heh. ,,My son is not gay ! It's disgusting " Na szczęście czasem mamy nieco bardziej pozytywniejsze reakcje
np Bible says its a sin ! you fucking gay , you burn in hell !! yeaah ....to ironia oczywiście była :P W ogóle to angielski jest śmieszny, mimo że lubię ten język to mnie śmieszy zwłaszcza taki mocny akcent.
Nie rozumiem dlaczego ktoś uważa, że ludzie obok mają się wtrącać. Co innego jakby np. ojciec zaczął go bić. Naprawdę ktoś sądzi, że jak się widzi dwie osoby kłócące się to trzeba podchodzić i interweniować? Co to ma do rzeczy, że chodzi o homoseksualizm. Jakbym tam siedzał to pewnie bym się też przeniósł.
" Restauracja, środek dnia, chłopak mówi swojemu ojcu o tym, że jest gejem. Ojciec zaczyna krzyczeć, zaprzeczać, grozić. "
a ja mam fajnego tatę i od razu mnie zaakceptował , mam na odwrót niż większość homoseksualistów = wyrozumiały ojciec , zimna i homofobiczna matka.
w Polsce panuje znieczulica społeczna na większość rzeczy , także jedyne czego bym się mógł spodziewać po ludziach to najwyżej cynicznego uśmieszku na twarzy , że " pedał " czy " lesba " dostaje ochrzan , ale już nie na pewno żadnej reakcji pomocnej.
Nie mam nic przeciwko takiej formie - to również dobry sposób, aby zwrócić uwagę na to, że homofobia istnieje i nas otacza. To, że są ludzie, którzy potrafią zareagować w takiej sytuacji, jest bardzo budujące. Słuchając tej krótkowłosej pani i tej na końcu w czarnym sweterku aż serce rośnie!
Mimo, że reakcje naszego społeczeństwa mogłyby być do przewidzenia myślę, że fajnie byłoby coś takiego zrobić. Może ktoś by nas porządnie zaskoczył i w pewnym sensie dał nadzieję, że nie jest tak źle albo i nie... Pomysł trafiony. Co do reakcji rodziców chyba nawet znając ich bardzo dobrze nie jesteśmy w stanie przewidzieć reakcji.
Cieszy mnie reakcja tych dwu kobiet.
np Bible says its a sin ! you fucking gay , you burn in hell !! yeaah ....to ironia oczywiście była :P
W ogóle to angielski jest śmieszny, mimo że lubię ten język to mnie śmieszy zwłaszcza taki mocny akcent.
a ja mam fajnego tatę i od razu mnie zaakceptował , mam na odwrót niż większość homoseksualistów = wyrozumiały ojciec , zimna i homofobiczna matka.
w Polsce panuje znieczulica społeczna na większość rzeczy , także jedyne czego bym się mógł spodziewać po ludziach to najwyżej cynicznego uśmieszku na twarzy , że " pedał " czy " lesba " dostaje ochrzan , ale już nie na pewno żadnej reakcji pomocnej.