Nowy spot akcji NOH8 i kontrowersje wokół wypowiedzi Cindy McCain
Przy okazji doniesień z Kalifornii i walki z Propozycją 8, która przywróciła zakaz małżeństw jednopłciowych, pisaliśmy o akcji NOH8. Bardziej i mniej znani Amerykanie dołączyli się do kampanii, między innymi żona i córka znanego z konserwatywnych poglądów kandydata na prezydenta, Johna McCaina, których udział w projekcie poruszył opinię publiczną w USA. W zeszłym tygodniu pojawił się spot akcji traktujący o przemocy i prześladowaniach na tle homofobii, w którym ponownie wystąpiła Cindy McCain. Nie zabrakło kontrowersji - Cindy w spocie skrytykowała zasadę DADT - potem wycofała swe słowa.
W spocie wzięli udział m.in. Slash, Dave Navarro, Denise Richards, Kat von D oraz znani amerykańskiej, zwłaszcza starszej publiczności, prowadzący programy telewizyjne. "Nasi polityczni i religijni liderzy mówią, że młodzież LGBT nie ma przyszłości" - mówi żona McCaina w filmiku, a chwilę później możemy usłyszeć dlaczego: "nie mogą służyć swojemu krajowi otwarcie:
W piątek Cindy McCain wycofała się ze swojej krytyki dla zasady "don't ask, don't tell", która zabrania otwartym lesbijkom, gejom i biseksualistom służby w amerykańskiej armii. W serwisie Twitter żona McCaina umieściła wpis: "Całkowicie popieram kampanię NOH8, jestem dumna, że mogę być jej częścią. Ale pozostaję przy stanowisku mojego męża co do DADT". Wpis rozjuszył komentatorów ze środowisk LGBT, którzy nazwali ją wręcz "kłamczuchą".
Przypomnijmy: Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych odmówił także w piątek wydania zakazu egzekwowania DADT - co oznacza, że do czasu rozpatrzenia apelacji rządu (do decyzji sądu federalnego, który uznał zasadę ze sprzeczną z konstytucją), DADT dalej obowiązuje.
Że jak heteroseksualiści mogą zabijać mówiąc otwarcie o swojej seksualności to nieheteroseksualiści też powini.. Nie zależy mi, by istniała armia, ale to pewnie idealistyczne, świat musi być pojebany, jeśli nie będzie tak będzie inaczej, nie da się tego uniknąć. A co do możliwości zawierania małżeństw jednopłciowych jestem na tak - z takim samym traktowaniem związku, z dodatkowym uwzględnieniem, że osobno docenia się związki jako takie, a osobno niezależnie daleko bardziej docenia się związki osób, osoby opiekujące się, wychowujące dzieci. I co dalej - ja stereotypowo bym nie chciał by dziecko miało pod opieką, wychowaniem może z 60% osób heteroseksualnych i z 90% osób nieheteroseksualnych, w szczególności jeśli tym dzieckiem miałbym być ja. Mnie chodziłoby o to, by pewna konkretna para gejów wzorcowa (i analogiczne) mogła adoptować dzieci (tzn jestem przekonany, że mimo wszystkich minusów wolałbym być oddanym do adopcji i adoptowanym przez nich niż wychowywanym przez przeciętną polską parę małżeńską), a nie o to, by dzieci mieli homoseksualiści/heteroseksualiści generalnie bo chcą - przeraża mnie myśl, że idealistyczne myślenie nie przełoży się na rzeczywistość, że potwornym jest, że lepiej jest jak jest żeby nie było jeszcze gorzej.
co innego prześladowania homoseksualnej młodzieży w szkołach, a co innego służba w wojsku. najpierw zajmijmy się tolerancją wśród młodych pokoleń i nauką o akceptacji homo, bo bez tego zniesienie DADT nic nie da.
najpierw zajmijmy się tolerancją wśród młodych pokoleń i nauką o akceptacji homo, bo bez tego zniesienie DADT nic nie da.
fajnie, że w gronie celebrytów znalazło się miejsce dla Kat von D :)
DADT i stanowisko McCain na -