Niedawno donosiliśmy o nowej kampanii Human Rights Campaign na rzecz małżeństw jednopłciowych w Nowym Jorku, w której udział wzięła m.in. Julianne Moore. Teraz nowojorscy celebryci namawiają do bojkotu senatorów, którzy w grudniu zeszłego roku głosowali przeciwko homomałżeństwom.
W akcji Fight Back New York wzięli już udział Alec Baldwin, Whoopi Goldberg, Rosie Perez, Jesse Tyler Ferguson oraz Cynthia Nixon.
Fight Back ma na celu przekonanie mieszkańców Nowego Jorku by nie głosowali w najbliższych wyborach na senatorów, którzy znani są z homofobicznych poglądów.
"Rok temu grupa nowojorskich senatorów zdecydowała, że geje i lesbijki nie mają prawa do poślubienia osoby, którą kochają. To był cios dla wielu moich przyjaciół oraz setek i tysięcy homoseksualnych nowojorczyków. Dlatego dołączyłam do akcji Fight Back New York" - mówi na filmiku reklamowym Whoopi Goldberg.
U nas wybory samorządowe pod koniec listopada, przydałaby się podobna akcja?
Walcz Polsko o przemyślane wybory obywateli 21 listopada, walcz o to, by ci obywatele głosowali za tym co dla nich dobre, a nie na złość wyimaginowanym wrogom, walcz o trzymanie swojego nosa w swoich sprawach. --- Singular Unicorn-G autorytetem istoty szarej, hołk!
Przydałaby się akcja też w Polsce - moja wersja odpowiedzi na pytanie. Pytać wszystkich kandydatów o ich spojrzenie na osoby nieheteroseksualne w społeczeństwie? Może za dużo tych kandydatów, chociaż może zrobienie zamieszania pytaniem wszystkich też mogłoby zwrócić uwagę większej ilości osób i miałoby przeważająco pozytywne oddziaływanie. Mniej roboty z wymienieniem przykładów kandydatów szczególnie szkodliwych lub pomocnych osobom nieheteroseksualnym, ale wtedy nie każdy będzie mógł to odnieść do swojego głosu w wyborach. Tylko potem jaki odsetek nieheteroseksualistów wezmie to pod uwagę? Na poparciu dla osób nieheteroseksualnych u osób nieheteroseksualnych kandydat pewnie zyska komentarze, że się próbuje na nich wylansować itp, a część głosów tzw homofobów straci i tyle.
ma pomysły ;)
głupi Amerykanie.
szkoda, że Ci cholerni hipokryci nie kierują się Biblią, jedząc stosy hamburgerów i pieprząc się co dzień z kimś innym.
Tak sobie Amerykanów wyobrażcie, czy to z doświadczenia?
Bo ja mam chłopaka Amerykanina, amerykańskich przyjaciół i znajomych i jakoś nie zauważyłem wyróżniającej ich głupoty i hipokryzji.
każdy ma własne doświadczenia. dla jednego tak samo Polska to ultra tolerancyjny kraj , a dla innego ostoja nienawiści i homofobii.
Niektórzy nie mają doświadczeń, za to tylko lubią przyjmować stereotypy i je wygłaszać jako własne poglądy.
głupi Amerykanie.
szkoda, że Ci cholerni hipokryci nie kierują się Biblią, jedząc stosy hamburgerów i pieprząc się co dzień z kimś innym.
Tak sobie Amerykanów wyobrażcie, czy to z doświadczenia?
Bo ja mam chłopaka Amerykanina, amerykańskich przyjaciół i znajomych i jakoś nie zauważyłem wyróżniającej ich głupoty i hipokryzji.
każdy ma własne doświadczenia. dla jednego tak samo Polska to ultra tolerancyjny kraj , a dla innego ostoja nienawiści i homofobii.
głupi Amerykanie.
szkoda, że Ci cholerni hipokryci nie kierują się Biblią, jedząc stosy hamburgerów i pieprząc się co dzień z kimś innym.
Tak sobie Amerykanów wyobrażcie, czy to z doświadczenia?
Bo ja mam chłopaka Amerykanina, amerykańskich przyjaciół i znajomych i jakoś nie zauważyłem wyróżniającej ich głupoty i hipokryzji.
głupi Amerykanie.
jakby to tylko Amerykanów dotyczyło :P
walcz o to, by ci obywatele głosowali za tym co dla nich dobre, a nie na złość wyimaginowanym wrogom,
walcz o trzymanie swojego nosa w swoich sprawach.
---
Singular Unicorn-G autorytetem istoty szarej, hołk!
głupi Amerykanie.
szkoda, że Ci cholerni hipokryci nie kierują się Biblią, jedząc stosy hamburgerów i pieprząc się co dzień z kimś innym.
głupi Amerykanie.