Od paru miesięcy donosimy o
nowojorskiej kampanii na rzecz małżeństw jednopłciowych, napędzanej przez
Human Rights Campaign, w której wystąpili znani i mniej znani mieszkańcy Nowego Jorku. Przewidywane
głosowanie nad ustawą lada dzień, a w nietypowy sposób do kampanii włączyły się trzy znane za wielką wodą marki odzieżowe:
Levis, Kate Spade oraz Michael Kors.Witryny
6 sklepów wymienionych marek zamieniły się w ostatnich dniach w reklamy równości małżeńskiej. Dwa manekiny w męskich ubraniach, na plecach których widnieją kartki z napisem "Just married" bądź dwie małżonki - tak np. wyglądają witryny Levisa.
HRC przypomina wyniki ostatnich badań -
58 proc. nowojorczyków popiera małżeństwa jednopłciowe (36 proc. jest przeciwko). Także ostatnie badanie Instytutu Gallupa w USA pokazało, że Amerykanie są coraz bardziej otwarci na homomałżeństwa - 53 proc. uważa, że małżeństwa jednopłciowe powinny być legalne. Co ciekawe - ten sam instytut przeprowadził pod koniec maja badanie, z którego wynika, że młodzi Amerykanie wierzą, że ok. 30 proc. ich społeczeństwa to geje i lesbijki.
Reklama dźwignią handlu?
(md)
Życie byłoby takie piękne...
Ale zamiast jęczeniem i wzdychaniem zajmijmy się lepiej poszukiwaniem pomysłów na to jak przełamać tę polską skostniałą rzeczywistość :P
We wszystkich innych dziedzinach jakoś planuje się przyspieszony rozwój i "doganianie" krajów cywilizowanych...
po prostu żyjemy w skansenie. mój znajomy kapłan mówi: "po prostu dziadki muszą odejść i zacznie się coś zmieniać" - i może to prawda?
Nie to nie jest do końca prawda, bo na miejsce dziadków jest mnóstwo osób nawet w młodym wieku np. 20latki, są i 30latki, 40latki, osoby bardzo uprzedzone, często nie znające osobiście (tylko tak im się wydaje, że nie znają) żadnego geja czy lesbijki. Zostali wyedukowani przez homofobiczny system w szkołach, przez homofobicznie nastawionych nauczycieli (nie mówię, że każdy nauczyciel ma zapędy homofobiczne, ale spora większość tak) i jeszcze wiele innych czynników.
Także tylko edukacja to może zmienić, a póki co mamy minister Hall od edukacji szkolnej, która nie zajmie się tym problemem, bo dla partii PO to nie jest problem.
Życie byłoby takie piękne...
Ale zamiast jęczeniem i wzdychaniem zajmijmy się lepiej poszukiwaniem pomysłów na to jak przełamać tę polską skostniałą rzeczywistość :P
We wszystkich innych dziedzinach jakoś planuje się przyspieszony rozwój i "doganianie" krajów cywilizowanych...
po prostu żyjemy w skansenie. mój znajomy kapłan mówi: "po prostu dziadki muszą odejść i zacznie się coś zmieniać" - i może to prawda?
Życie byłoby takie piękne...
Ale zamiast jęczeniem i wzdychaniem zajmijmy się lepiej poszukiwaniem pomysłów na to jak przełamać tę polską skostniałą rzeczywistość :P
We wszystkich innych dziedzinach jakoś planuje się przyspieszony rozwój i "doganianie" krajów cywilizowanych...