"Futro" skandalizujące po latach
Na otwarcie festiwalu filmów dla dzieci i młodzieży pokazano polski film z 2007 roku "Futro". Film pełen erotyki pokazano nieletnim - donosi "Polska Gazeta Krakowska". Chodzi o polską produkcję "Futro". - W jednej ze scen mężczyzna przebrany za misia odbywa stosunek oralny z innym mężczyzną - przybliża problem "GK".
Projekcja zainaugurowała w czwartek festiwal filmów dziecięcych i młodzieżowych Dozwolone do 21. "Futro" przedstawiane jest jako "rodzinna komedia katastroficzna". Choć dotyka problemów ważnych i trudnych dla młodego człowieka, zawiera ostre sceny erotyczne, więc pokazywanie go na takim festiwalu było ryzykowne. Według GK wątpliwości zgłaszał zresztą sam reżyser.
Marta Komorowska, dyrektor artystyczny festiwalu przyznała w rozmowie z gazetą, że filmu wcześniej nie widziała. Z kolei Witold Kon, przewodniczący Federacji Twórców Filmowych dobierającej repertuar uważa, że wybór był trafny.
Futro to rodzinna komedia katastroficzna z życia polskiej "wyższej klasy średniej". Film cechuje wartka akcja, humor i plejada znanych i lubianych polskich aktorów. Na ekranie mogliśmy razem obejrzeć m.in.: Teresę Budzisz-Krzyżanowską, Leszka Piskorza, Romę Gąsiorowską, Witolda Dębickiego, Halinę Łabonarską, Grzegorza Damięckiego, Agnieszkę Wosińską, Magdalenę Boczarską, Dorotę Segdę, Janusza Chabiora, Michała Czerneckiego, Henryka Talara, Karolinę Gruszkę, Annę Romantowską, Mieczysława Hryniewicza, Dariusza Jakubowskiego.
(kz)
a nawet wiek inicjacji seksualnej spadl juz dawano ponizej 15 tat ;p
Ale na prawdę chrzanicie co poniektórzy. Film zawiera więcej, znacznie mocniejszych scen i wątków. Ale rozumiem, że seks hetero (pokazany o wiele bardziej bezpośrednio i dosłownie) jest w jakiś sposób lepszy od homoseksualnego? Homoseksualnego nie wolno pokazać bo "przeciwnicy rodzin homoseksualnych będą mieli argument"? Skoro w przestrzeni publicznej istnieje seks między osobami osób różnej płci to dlaczego nie ma prawa istnieć między tej samej płci? Chyba mamy takie same prawa? Zresztą skoro mamy zamiar zamiatać swoją seksualność pod dywan to oznacza, że przyznajemy, że ustępuje ona w czymś seksualności osób hetero. Z taką filozofią raczej daleko nie zajedziemy jeżeli chodzi o wspomniane rodziny homoseksualne, w ogóle do dupy zajedziemy.
Czy jakieś dziecko może pobiło inne
dlatego, że obejrzało scenę z seksem oralnym?
Albo może próbowało także "pociagnąc komuś druta"?
Nie? No własnie, najwyzej się posmiało
i zarumieniło - co mu szybko preszło.
Jak łatwo się domysleć, nikt nie ma nic
przecieko oglądaniu filmów z brutalnymi scenami
(albo ma tak troche z przmrużeniem oka)
a niejedno dziecko pobiło swoich kolegów
i koleżanki po obejrzeniu przemocy.
Czy ten protest przeciwko filmowi
to nie jest zwykłe "sranie w homofobiczną banię"?
A co przepraszam ma "nam" zaszkodzić?Czy ten festiwal był organizowany przez jakąś organizację LGBT?[quote/]
Warto zwrócić uwagę, że wiele osób u nas w kraju nie ma zbytnio pojęcia na temat tego, czym w ogóle jest homoseksualizm ;) Tym bardziej skrót LGBT to dla nich ''wyższa półka'' i ich nie będzie obchodziło kto to organizuje, po co itd. Polacy często uogólniają i wrzucają homoseksualistów do jednego wora i nie będzie ich obchodziło, czy to organizuje LGBT, czy coś innego. Nawet, gdyby zamieścić artykuł w gazecie, że to nie było organizowane przez LGBT to nie każdy to przeczyta, a dla konserwatysty to będzie kolejny absurdalny powód, by zatwierdzić się jeszcze bardziej w swoich uprzedzeniach.
A co przepraszam ma "nam" zaszkodzić?Czy ten festiwal był organizowany przez jakąś organizację LGBT?