Homoseksualista szuka dzieci w internecie
Wojciech Wybranowski - dziennikarz "Rzeczpospolitej" wpadł na trop nielegalnej a zarazem banalnie prostej możliwości adopcji dzieci przez homoseksualnych mężczyzn. "Geje mogą ominąć procedurę adopcyjną i uzyskać prawa do ojcostwa. Państwo jest bezradne" - alarmuje Wybranowski.
Metodę opisuje Arkadiusz Karski - znany w internecie pod nickiem "heterofob". Wystarczy znaleźć kobietę, która zrzeknie się praw rodzicielski a następnie... "nie jest do tego potrzebna procedura adopcyjna - wystarczy, że rubrykę matka pozostawisz pustą (lub też wypełnisz, ale jednocześnie podpiszesz dokument o zrzeczeniu się dziecka), a w rubryce ojciec podasz moje dane. Przyjadę do szpitala, podpiszę papiery i zabiorę dziecko do siebie" - tłumaczy Karski.
Procedura opisana przez "Rzeczpospolitą" jest według Piotra Kwietnia niezgodna z prawem: "Ktoś, kto nie będąc biologicznym ojcem, uznaje dziecko, popełnia przestępstwo" - mówi Kwiecień w rozmowie z dziennikarzem.
News trafił natychmiast do pierwsze strony prawicowych portali i wywołał ogromne oburzenie. Czy coś jest na rzeczy - zapytaliśmy Roberta Biedronia z Kampanii Przeciw Homofobii. "Nie spotkałem się z takimi praktykami" - mówi Biedroń i dodaje, że istnieje wiele prostszych sposobów, niż opisany w dzisiejszej "Rzeczpospolitej". Według działacza KPH homoseksualni ojcowie to przeważnie mężczyźni, którzy mają potomstwo z wcześniejszych, heteroseksualnych związków. Biedroń podkreśla równocześnie, że w sytuacji, gdy kobieta miałaby porzucić dziecko, wychowywanie go przez homoseksualnego mężczyznę lub parę jednopłciową byłoby lepszym rozwiązaniem.
Co na to sprawca całego zamieszania? "Pretekstem do elukubracji Rzepy jest podpis pod jednym ze zdjęć w mojej galerii na NK(...) autor artykułu nie skontaktował się ze mną w tej sprawie" - pisze "heterofob" w komentarzu na IS. Dziś Karski podesłał redakcji RP "przepis na smażoną wątróbkę z sugestią, żeby następnym razem napisali o tym, jak geje zjadają noworodki na kolację".
(ro)
Czy nam włodarze pozwolą, czy nie. My mamy to gdzieś i jeśli który chce mieć dziecko, to i tak je będzie miał
Czyżbyśmy jako grupa byli inteligentniejsi od reszty społeczeństwa? ;P
prawica to słowo-wydmuszka, nie znaczy nic, już lepiej pisać o liberalizmie/socjalizmie/konserwatyzmie etc., nawet, jeśli i to jest pewnym uogólnieniem
po może i sobie jest prawicowa - wszak w naszej polskiej (i nie tylko) demokracji ważniejsze są deklaracje niż czyny
ludzie mają wielki sentyment do prlu - rzecz bynajmniej nie nowa...
Tu już wchodzimy na grząski na tym portalu grunt - kwestii państwa socjalistycznego - a Europa, także Polska jest socjalistyczna. Większość osób tutaj ma poglądy "w lewo" (tak na moje oko). Socjaliści z uporem odbierają ludziom wolność decydowania o sobie, bo państwo wie lepiej. Wie lepiej jak wychować dziecko, kto powinien je wychowywać, czego uczyć, co jeść, co hodować w swoim ogródku, jak ciepły ma być dom i masę innych rzeczy wie lepiej. W ogóle co jest dobre dla ludzi
Może powinniśmy się zastanowić jaki model państwa jest najlepszy dla osób LGBT?
Tak szczerze, to bardziej mi się to kojarzy z prawicą. To prawicowe (konserwatywne zarazem) poglądy trzymają się zawsze kurczowo pewnych ustalonych reguł. Że już nie wspomnę, że PO jest prawicowe (bo liberalizm to jest u nich tylko teoretyczny).
Aczkolwiek oczywiście, że w państwie w którym jeszcze do niedawna był komunizm pozostały w ludziach pewne przyzwyczajenia ze starego ustroju np. ostatnio słyszałam w tv stoczniowca, który mówił, że państwo ma obowiązek zapewnić ludziom pracę (???).
http://heterofob.republika.pl/29544798.htm