Jeśli nie przeprosi, może pożegnać się z pracą - zapowiadają organizatorzy
Organizatorzy poznańskiego Festiwalu Dobrego Smaku, którego gościem był w ubiegłym tygodniu Wojciech Cejrowski zapowiedzieli zerwanie współpracy z podróżnikiem - informuje dziennik "Polska".
- Zależało nam na zapewnieniu wysokiego poziomu Festiwalu Dobrego Smaku. To co zrobił pan Cejrowski na pewno nie było w dobrym smaku - skomentował Wojciech Lewandowski, producent Festiwalu.
Poszło o incydent, jaki w piątek wydarzył się na Starym Rynku. Wojciech Cejrowski publicznie obraził przedstawicieli tamtejszej KPH, sugerując, że przyniesione przez nich prezenty mogą być "zahivione"
-Od pedziów nie biorę - deklarował wtedy podróżnik.
Przedstawiciele Kampanii zapowiedzieli, że rozważają złożenie przeciw Cejrowskiemu pozwu. W obronie gejów i lesbijek stanęli teraz również organizatorzy festiwalu.
-Zdecydowanie odcinamy się od piątkowego incydentu. Jeśli Wojciech Cejrowski oficjalnie nie przeprosi Kampanii Przeciw Homofobii to nie będziemy się upierać nad jego obecnością w przyszłym roku - dodaje Lewandowski.
-Nie czujemy się zwycięzcami - mówi w rozmowie z IS Edward Pasewicz z KPH Poznań. - Akcja została zorganizowana dlatego, że wychodzimy z założenia, że trzeba po prostu ciągle głośno mówić o homofobii. Tak jak Cejrowski potępia grzech sodomski, tak my bezustannie będziemy potępiać grzech homofobii.
(mk)
(i nie jestem za tak mi sie wcisnelo niechacy;])
Cejrowski odbił pałeczkę i też poleciał w prowokacje,
każdy ma prawo do własnych sądów i nikogo nie zmusimy aby nas polubił,
a takimi tanimi chwytami nie zdobędziemy poklasku
Do momentu, kiedy ktoś kogoś z jakiegoś powodu nie lubi, to niech sobie nie lubi. Niech unika. Nich sobie np jest antysemitą. Jednak w momencie, kiedy zacznie w chamski sposób obrażać mówiąc o zawszawionych żydkach wypadałoby jednak zareagować.
Z panem C. jest kłopot, bo jego homofobia jest bardzo radykalna. Gdyby chcieć urządzić świat na jego modłę, to wszyscy byśmy teraz siedzieli w obozie "leczeni" przymusowo za pomocą elektrowstrząsów. Na dodatek jest osobą publiczną i, niestety, dosyć popularną, przez co, jak sądzę, jego poglądy przyjmuje też część nie mającej w kwestii homoseksualizmu żadnego zdania część jego widowni. Bo skoro taki błyskotliwy, dowcipny facet uważa, że "grzech sodomski należy potępiać", to pewnie tak rzeczywiście jest. A zwróć też, proszę, uwagę, że tezy głoszone przez pana C. nie ograniczają się do samego grzechu sodomii. On idzie dalej, niż kościół katolicki: potępia samą orientację
A co do "ćwierćinteligencji"... Aż brak mi sił, żeby wytykać palcem tego, kto pierwszy w tym wątku zaczął ludzi wyzywać od idiotów... ;/