Postulat legalizacji związków partnerskich znowu wychodzi na ulice! Na
wtorek 14 lipca pod Sejmem RP zaplanowano demonstrację, której głównym hasłem będzie uchwalenie ustawy o rejestrowanych związkach partnerskich.
14 i 15 lipca to ostatnie dni pracy parlamentarzystów przed wakacjami. Pokażmy im, że temat związków partnerskich nie jest nikomu obojętny! Zróbmy hałas!
Pikieta rozpocznie się o godzinie 13.00 - przynieście ze sobą transparenty, tęczowe gadżety, dobre humory (i prawdopodobnie coś do picia, bo szykują się upały!).
Dla tych, którzy z róznych względów nie mogą pojawić się we wtorek pod Sejmem - nadal można złożyć swój podpis pod
petycją o prawo do zawierania związków partnerskich, skierowaną do Marszałka Sejmu Bronisława Komorowskiego. Od czasu naszej ostatniej publikacji,
petycję podpisało ponad 4300 osób! A Ty?
(mk)
źródło: lgbtqa.blox.pl
Dokladnie, i orientacja po prostu nie jest czynnikiem wplywajacym na to. I wsrod homo i wsrod hetero sa przypadki i takie i takie.
Ja twierdze, ze w osobach LGBT siedzi jakis pomroczek, i za wszelka cene staraja sie byc normalni (czyli tacy, jak reszta). Nie wiem, czy to ma sens. Bo czy zwiazki trwaja 2 tygodnie, czy 50 lat - kazdy wybiera takie zycie, jakie mu odpowiada.
Zreszta to nie ja (lub my jako ogol) musze cos udowadniac "reszcie", jezeli ktos wychodzi z idiotyczna teza ze zwiazki osob homoseksualnych / rudych / leworecznych sa mniej trwale ze wzgledu na homoseksualnosc / kolor wlosow / recznosc, to burden of proof (ciezar dowodu? nie wiem jak to sie tlumaczy) jest po jego stronie. Semper necessitas probandi incumbit ei qui agit. I "tak mi sie wydaje" to za malo.
Ogromna wiekszosc czyli kto? Ty i Twoi znajomi?
Jesli porownac z jednej strony zwiazki gejowskie i lesbijskie, z drugiej hetero nieformalne i bezdzietne, to nie ma roznicy, jedne i drugie sa tak samo trwale ( / nietrwale).
zakladamy sie ??
za rok bedzie nowa "parada manifa" nowa petycja i nowy marsz pod sejm i tak do 2089 roku pewnie
jezeli w Polske mozna zbojkotowac koncert Madonny bo jest w ten sam dzien co kosciolowe swieto, to zwiazki gejow i lesbijek??hahaha
-->
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1345,title,Walesa-jestem(...)id=1858e
smiech:P
nie liczylabym na kokosy !!:PPP
Zachęcam również do przeczytania własnej wypowiedzi i zastanowienia się nad jej spójnością i logiką. Wszak skoro, jak twierdzi mój przedmówca, „związki trwają po kilka tygodni” to po co zajmować się kwestią odwiedzin w szpitalu lub, co trąci absurdem w przypadku wspomnianych kilku tygodni, dziedziczenia?
Zalecałbym również ostrożność w wydawaniu, tego typu sądów, osobiste niepowodzenia w związkach oraz kwestia środowiska w którym się kolega obraca nie rzutują na całość społeczności lgbt w Polsce. Notabene pośród osób heteroseksualnych również jest mnóstwo tego typu, krótkich znajomości, co w żaden sposób nie przekłada się na ogół społeczeństwa. Społeczeństwa heteroseksualnego, w którym większość długoletnich związków jest podtrzymywana przez presję otoczenia oraz kościoła katolickiego, ze strony którego padają różnorakie groźby i napomnienia duszpasterskie pod adresem osób chcących rozwodu. Że o dzieciach nie wspomnę.