"Projekt Platformy Obywatelskiej jest bardzo okrojony, dlatego kluby Ruchu Palikota i SLD zdecydowały, że będziemy go popierać, jeżeli zostaną do niego włączone trzy fundamentalne dla organizacji pozarządowych kwestie" - powiedział Robert Biedroń na piątkowej konferencji prasowej w Sejmie, w której udział wzięli także przedstawiciele i przedstawicielki koalicji Partnerstwo dla Związków. Zdaniem polityków SLD i RP w ustawie powinny się znaleźć
objęcie partnera zwolnieniem z podatku od spadków i darowizn, związki partnerskie z cudzoziemcami, by mogli zalegalizować pobyt oraz prawo do zasiłku opiekuńczego.Podczas konferencji padła także zapowiedź skierowania wniosku w sprawie ponownego rozpatrzenia przez Sejm projektów ustaw złożonych przez Sojusz Lewicy Demokratycznej oraz Ruch Palikota oraz zorganizowania okrągłego stołu w sprawie związków partnerskich, w którym udział wezmą przedstawiciele i przedstawicielki organizacji pozarządowych i partii politycznych.
"Chcielibyśmy bardzo serdecznie zaprosić do okrągłego stołu także posła Żalka. Uważamy, że pan poseł żywotnie zainteresowany pracami nad uregulowaniem kwestii związków partnerskich powinien być partnerem w tym dialogu, nie możemy go wykluczać z tego dialogu" - powiedział także poseł RP, Robert Biedroń, a poseł Ryszard Kalisz dodał, że zaproszenie dotyczy też ministra sprawiedliwości Jarosława Gowina.
Tomasz Szypuła, członek Grupy Inicjatywnej ds. Związków Partnerskich przyznał, że strona społeczna cieszy się z powodu zaakceptowania przez klub PO projektu posła Dunina oraz z tego, że dyskusja o związkach partnerskich dotyczy już nie "czy wprowadzać związki partnerskie", ale "kiedy i jakie". Głos zabrali także Hubert Sobecki z akcji Miłość Nie Wyklucza oraz Agnieszka Weseli z koalicji Partnerstwo dla Związków.
W zeszłym tygodniu klub Platformy Obywatelskiej zaakceptował projekt ustawy o umowie związku partnerskiego autorstwa posła Artura Dunina, padła zapowiedź, że projekt zostanie w najbliższym czasie złożony do laski marszałkowskiej.
24 lipca głosami PO zdjęto z obrad sejmowych czytanie projektów ustaw o związkach partnerskich złożonych przez Ruch Palikota i Sojusz Lewicy Demokratycznej. PO uzasadniało swoją decyzję tym, że projekty są
"niekonstytucyjne". (md)
Hubert Sobecki, inicjatywa Miłość Nie Wyklucza
Inicjatywy takie jak okrągły stół w sprawie związków partnerskich to okazja, żeby porozmawiać o tej sprawie w większym niż zazwyczaj gronie i skonfrontować stanowiska organizacji pozarządowych, polityków i innych zainteresowanych osób. Nie ma się jednak co oszukiwać, to nie kongresy i konferencje kształtują politykę parlamentarną. Jasne, że trzeba rozmawiać, ale głównym sojusznikiem nas, czyli tzw. strony społecznej mogą być media, w których merytoryczne komunikaty nie mają pierwszeństwa. Dlatego musimy o sobie ciągle przypominać, tłumaczyć o co nam chodzi i wykorzystywać każdą okazję do nagłaśniania naszych spraw. Akcja Miłość Nie Wyklucza będzie w dalszym ciągu nękać naszych parlamentarzystów, zachęcamy wszystkich do wizyt w biurach poselskich (kontakt bezpośredni potrafi zdziałać cuda), pisania listów czy nawet zagadywania na portalach społecznościowych. Jesienią nasza kampania "W związku z miłością" wyruszy w Polskę. O szczegółach będziemy informować na stronach MNW i kampanii na Facebooku. Zapraszamy wszystkich do współpracy i pomocy, razem zdziałamy więcej!
Nie sądzę, jeśli ustawa przejdzie uznają sprawę za rozwiązaną i nic się przez długi czas nic się nie ruszy. Jakiekolwiek żądania lepszych praw dla związków będzie uznawane jako skamlenie "homosiów" i pokazywanie jak to chcą tylko więcej i więcej a zaraz będą obozy koncentracyjne dla hetero ^^
Taki to kompromis jak 'kompromis" aborcyjny. Sama ustawa w wykonaniu SLD i RP jest kompromisem bo są to tylko związki partnerskie. Środowiska LGBT powinny jasno mówić, że są za identycznymi prawami dla homo jak i hetero a ustawa o związkach partnerskich jest tylko kompromisem na rękę prawicy.
Oj, przeczytaj jeszcze raz projekty, o których piszesz. Bo jest dokładnie odwrotnie - to z projektu PO nie wynika, że dotyczy on par jednopłciowych, projekty RP i SLD wyraźnie to określają - i w ustawach wprowadzających, i w uzasadnieniach. I nie są napisane na odpierdziel - wiem, bo miałam okazję uczestniczyć w ich powstawaniu jako strona społeczna. Jasne, że są w nich usterki, ale od tego są prace w komisjach, aby je dopracować. W porównaniu z projektem PO, w którym zdarzają się nawet niedokończone zdania, są niemal idealne. A czy służą promocji partii, czy czemuś innemu, to mnie akurat mało obchodzi. Ważne, że uwzględniają większość postulatów osób zainteresowanych zawieraniem takich związków.