Około 300 osób - tylu uczestników liczył tegoroczny poznański Marsz Równości, który nadzwyczaj spokojnie pokonał zaplanowaną przez organizatorów trasę pl. Mickiewicza - pl. Wolności. Nadzwyczaj spokojnie, co zaskoczyło chyba nawet samą policję. Blisko 400 funkcjonariuszy bez większego wysiłku uciszało nieliczne grupki pseudokibiców.
- To był spokojny przemarsz. Pięć osób zostało zabranych na komisariat za kierowanie słów obelżywych w stronę uczestników marszu - podsumował Marsz Zbigniew Paszkiewicz, rzecznik poznańskiej policji.
Uczestnicy oprócz tradycyjnych haseł "Każdy inny, wszyscy równi", "Każdy należy do jakiejś mniejszości", "Chcemy miasta otwartego", skandowali także hasła nawołujące do walki z dyskryminacją osób o innym kolorze skóry, odmiennym wyznaniu, niepełnosprawnych, starszych.
Marsz Równości był zwieńczeniem trwających od zeszłego poniedziałku Dni Równości i Tolerancji, w ramach których odbywały się warsztaty, spotkania dyskusyjne i integracyjne. Po manifestacji Międzynarodowe Stowarzyszenie Lesbijek i Gejów (ILGCN) wręczyło po raz trzeci nagrody Rainbow Warrior, przyznawane za wkład w rozwój kultury LGBT. Nagrodzeni zostali
Ewa Wójciak - Dyrektorka Teatru Ósmego Dnia, "za wieloletnią bezinteresowną pomoc przy organizacji Dni Równości",
Wyższa Szkoła Nauk Humanistycznych i Dziennikarstwa w Poznaniu - za wielokrotne wsparcie logistyczne Dni Równości,
Tomasz Raczek,
Stowarzyszenie Młoda Socjaldemokracja oraz
Bernard Ejgierd - właściciel poznańskiej CAFE MESKAL.
(oprac. mk)
To jak? Skaczemy? :P