Od kilku dni media rozpisują się o "aktorskiej" przeszłości Marcina Szymańskiego, uczestnika emitowanej w Polsacie "Fabryki Gwiazd". Być może stacja łatwiej przełknęłaby filmową karierę chłopaka, gdyby filmy był trochę mniej pornograficzne i zdecydowanie mniej gejowskie.
Plotkarskie portale, w tym zaprzyjaźnione Przeploty
zastanawiały się, jak zareaguje stacja Zygmunta Solorza. Wczoraj gruchnęła informacja, że Polsat w trybie natychmiastowym usunie Marcina z programu (utrata paszportu Polsatu, taka szkoda!). Dziś jednak dzięki plotkowi.pl znamy oficjalne stanowisko producentów: Marcin zostaje w Fabryce Gwiazd.
Co przekonało Polsat do pozostawienia w programie Szymańskiego oraz co sądzi na jego temat Tomasz Jacyków przeczytacie w serwisie
Przeploty.pl.
(mk)
1. kto musial go znac.
2. ktos musial zamiescic porno, wiec wczesniej ogladal jakie kolwiek.
3. a ten ktos napewno nie byl hetero.
lub
4. mr google dal ciala ;/.
5. ktos musial naprawde byc kawalem lekkomyslnego sk-syna, zeby mu zniszczyc kariere.
ja bym pozwala idiote, ktory zamiescil o tym informacje. to jest brak poszanowania dla swojej wlasnej przeszlosci i dla prywatnosci.
I nic dziwnego, że ta chora dolegliwość przeniosła się na przedstawicieli młodszego pokolenia, z tym że w (niestety) jeszcze bardziej karykaturalnej formie...
To że ktoś występował w pornosie na prawdę nie ma żadnego przełożenia na program rozrywkowy, którego ideą jest wybór najlepiej śpiewającej osoby. Różnej maści szmatławe portale nie rozumieją tego prostego, wydawało by się, faktu.
Co do oceny moralnej tego co zrobił Marcin to jest to jego indywidualna sprawa i nikt (nawet rodzice) nie ma prawa mu się do tego mieszać - jest dorosły i ma prawo zarabiać na życie w dowolny sposób, a czynienie z tego przedmiotu publicznej debaty jest ingerencją w jego prywatność...