Ministerstwo Sprawiedliwości zapowiada koniec potajemnych nagrań
Potajemne filmowanie lub robienie zdjęć partnerowi podczas aktu seksualnego będzie karalne - czytamy w dzisiejszej "Rzeczpospolitej". Zmiany przewiduje, przygotowana przez Ministerstwo Sprawiedliwości, nowelizacja kodeksu karnego, którą po wakacjach ma zająć się Sejm.
Nie jest to oczywiście atak wymierzony w amatorów kręcenia domowych filmów xxx. Nowelizacja ma być jedynie uściśleniem zapisów prawa, które co prawda pozwalają ścigać sprawcę potajemnie dokonującego nagrania lub robiącego intymne zdjęcia osobie bez jej zgody, jednak nie wtedy, gdy "operatorem" sprzętu nagrywającego jest partner seksualny. Nie jest także karalne rozpowszechnianie takich filmów czy zdjęć, jeśli "nie prowadzi do narzucania ich osobom, które sobie tego nie życzą".
Jak pisze "Rz", problem nie jest wydumany. Wiele razy prokuratury musiały odmawiać ścigania osób, które rozpowszechniały filmy i zdjęcia bez zgody uwiecznionych na nim partnerów. Gazeta sugeruje, że uznanie takich czynów za przestępstwo przyczyni się do wyeliminowania przypadków szantażu i gróźb partnerów seksualnych.
Brak zgody na utrwalanie treści pornograficznych ma grozić karą do 5 lat więzienia. Ich rozpowszechnianie dodatkowo ma podlegać karze grzywny, ograniczenia wolności lub więzienia do 2 lat.
(mk)