Trudne spotkania religii z orientacją
"Przez kilka godzin mogą być sobą i otwarcie połączyć tożsamość kulturową oraz orientację seksualną. Ale w końcu muszą wyjść z berlińskiego klubu i zderzyć się z mało tolerancyjną rzeczywistością."
Homoseksualizm w krajach muzułmańskich jest w najlepszym przypadku piętnowany jako zboczenie, w najgorszym traktowany jako przestępstwo. Pamiętamy ubiegłoroczne wystąpienie prezydenta Iranu na Uniwersytecie Kolumbii, w którym oświadczył zdumionej publiczności, że "w Iranie nie ma homoseksualistów". Ta błyskotliwa myśl obiegła w charakterze "zabawnej" ciekawostki cały świat.
Nie ma, chciałoby się dodać, bo część skończyła na szubienicy, część wyjechała, a reszta siedzi głęboko "w szafie" i niewiele wskazuje na to, by zamierzała stamtąd wyjść.
O tych, którzy wyemigrowali, ale nadal czują brzemię moralności islamu pisze berliński reporter New York Times'a.
"Europejscy muzułmanie - często ukazywani bardzo jednostronnie jako uczestnicy zamieszek, sprawcy "honorowych morderstw" albo terroryści - to bardzo różni ludzie. Większość z nich stara się dawać sobie jakoś radę w życiu i dobrze się bawić. A to okazuje się naprawdę niełatwe, kiedy jest się jednocześnie muzułmaninem i gejem.
- Kiedy przychodzisz tutaj, to jakbyś zakładał maskę. Zostawiasz wszystko za drzwiami i po prostu dobrze się bawisz - mówi dwudziestodwuletni Turek, który zastrzega sobie anonimowość. Boi się, że ujawnienie orientacji seksualnej mogłoby narazić go na odrzucenie ze strony rodziny - albo nawet na poważne niebezpieczeństwo.
Goście klubu śmieją się i tańczą - ale też często oglądają się za siebie. Kiedy z nimi rozmawiamy, stale powracają dwa tematy: bezpieczeństwo i dyskrecja. Dla osób pochodzących ze środowisk imigranckich bycie gejem lub lesbijką może być niebezpieczne na dwa różne sposoby.
(...)
Od wielu lat Kreuzberg zamieszkuje duża społeczność Turków i Kurdów. Wielu z nich ma bardzo konserwatywne religijne przekonania - ale dzielnica, w której żyją, niegdyś przylegająca do muru berlińskiego, zawsze była także domem wielu przedstawicieli kontrkultury, artystów, anarchistów, a także gejów i lesbijek.
Według berlińskiego Schwules Museum, poświęconego głownie historii gejów w mieście i w całych Niemczech "...żywa subkultura homoseksualistów rozwinęła się w Berlinie w drugiej połowie XVIII w., a być może nawet nieco wcześniej". Miasto było bezpieczną przystanią dla wielu gejów i lesbijek w okresie Republiki Weimarskiej (doskonale opisanym przez Christophera Isherwooda), a także w czasach, kiedy Berlin Zachodni otoczony był murem. Dziś burmistrzem miasta jest bardzo popularny i otwarcie przyznający się do swojego homoseksualizmu Klaus Wowereit.
Jednak geje i lesbijki pochodzący z rodzin muzułmańskich mówią, że bardzo często we własnych domach doświadczają bolesnej dyskryminacji. We wrześniu opublikowano badania przeprowadzone na grupie około 1000 młodych berlińczyków obojga płci, szeroko komentowane przez niemiecka prasę, które wykazały jednoznacznie, że wśród młodzieży pochodzenia tureckiego występuje znacznie wyższy poziom homofobii niż w pozostałej części społeczeństwa.
- To są poważne różnice - mówi autor badań, Bernd Simon, profesor psychologii na Christian-Albrechts-University w Kiel. - Nie da się ich nie zauważyć. Musimy się zastanowić, co z tym zrobić.
(...)
Hasan, dwudziestojednoletni Arab, siedzący przy stoliku w nieco cichszej, przylegającej do klubu kawiarni, odmawia ujawnienia nazwiska. - Zabiliby mnie. Moi bracia by mnie zabili - mówi. Zapytany, czy to przenośnia, odpowiada: - Nie, po prostu by mnie zabili. Żyję podwójnym życiem. Tutaj jestem sobą, wśród nich jestem taki, jakim oni chcą mnie widzieć.
Hasan dodaje, że chce się ożenić, ale raczej po trzydziestce, a nie od razu, jak chcieliby jego rodzice. - Muszę mieć dzieci, aby spełnić wymogi islamu - mówi. - Wyrzeknę się homoseksualnego życia. Porzucę je.
Wstaje od stolika i mówi do swych dwóch przyjaciół: - No dobra, chłopaki, idziemy potańczyć. W końcu przyszliśmy tu, żeby się zabawić! I z głośnym śmiechem ruszają na parkiet."
źródło: New York Times/OnetKiosk
Pełny tekst artykułu:
http://wiadomosci.onet.pl/1463322,2679,kioskart.html