Podzielone zdania na temat "gejowskiego" pomnika
Nie milknie fala oburzenia pomysłem budowy w centrum Warszawy pomnika upamiętniającego Holokaust mniejszości seksualnych w niemieckich obozach koncentracyjnych. Wśród przedstawicieli Rady Miasta Warszawa, od której decyzji zależeć będzie budowa pomnika, pomysł ten znajduje poparcie niektórych radnych Lewicy i Demokratów, m.in. Bartosza Dominiaka (SdPl), ale z drugiej strony - w jego krytyce zgodni są liczni przedstawiciele ugrupowań zarówno lewicowych, jak i prawicowych.
Szczególnie emocjonalnie wyrażają swoje oburzenie działacze Prawa i Sprawiedliwości. - To druzgocąca propozycja i na takie rzeczy naszej zgody nie będzie - denerwuje się stołeczny radny Marek Makuch, lider klubu PiS. - Nie widziałem w Warszawie pomnika pomordowanych księży katolickich czy osób niepełnosprawnych. Ten trójkąt byłby promocją homoseksualizmu. Poza tym nie możemy porównywać się do Berlina, bo to stolica homoseksualizmu europejskiego, a my tu mamy swoje wartości...
Możliwe, że idea budowy tego pomnika nie uzyska także poparcia dużej części PO i, co zaskakujące, LiD. - To nie jest dobry pomysł - ocenia Paweł Czekalski, radny Platformy. - Ten pomnik przyniesie więcej szkody niż pożytku - kwituje warszawski radny Tomasz Sybliski, szef stołecznego SLD.
W SLD-owski dystans do idei budowy pomnika włączył się również Robert Biedroń, prezes Kampanii Przeciw Homofobii. "To durny pomysł!" - komentuje. "Myślę, że taki monument może tylko zniechęcić do naszego środowiska. Zostanie to odebrane jako pieniactwo." W oświadczeniu wysłanym do redakcji naszego portalu tłumaczy swoją niechęć do pomnika: "Uważam, że najrozsądnej byłoby po prostu zacząć o tym rozmawiać - organizując wystawy, publikując, badając. W Polsce nadal niewiele wiemy o tej części historii, aby stawiać pomniki. Debata za pomocą pomników - jak pokazują doświadczenia z przeszłości - nikomu na dobre nie wyjdzie.".
Budowę pomnika popiera natomiast, znana z przychylnego stosunku do mniejszości seksualnych, prof. Maria Szyszkowska, Tomasz Bączkowski oraz jego inicjator - Łukasz Pałucki.
Więcej informacji na temat projektu budowy pomnika - http://rozowytrojkat.waw.pl/
(PJ za: gazeta.pl)
Różne te grupy zasługują na swoje upamiętnienie. Ale Holokaust mniejszości seksualnych jest zupełnie przemilczany, zwłaszcza w Polsce, więc to paląca kwestia.
Problemem jest także to, że za mało mówi się o eksterminacji chociażby świadków jechowy, badaczy pisma świętego, działaczy lewicowych czy pacyfistów, a oni też byli ofiarami obozów hitlerowskich, jako odrębne grupy. O zagładzie LGBT w Polsce jednak niemalże nic się nie mówi. Czas to zmienić!
Bez przerwy media donoszą choćby o zbrodniach katyńskich, zapominając o innych niemniej strasznych antyludzkich zbrodniach systemów totalitarnych.
sam pomysł budowy pomnika jest bez sensu.
cala ta niepotrzebna prowokacja jest bez sensu.
badzmy ludzmi i myslmy!
taki pomnik jest niepotrzebny.... nic nie zmieni....
SLD nie popiera, więc pan Biedroń nie popiera...
Nie, nie będę się już rozwodzić nad wszystkimi niekonsekwencjami i dowodami karierowiczostwa, jakie nazbierały się w publicznych życiorysie Biedronia...
Czy nawet w środowisku lgbt obowiązuje zasada, iż "nie ma ludzi niezastąpionych"? Czy stać nas na takie samobóje, jak wypowiedzi Roberta Biedronia...