"Bound" bez scen lesbijskich
W sobotę 18 listopada 2006 w nocy z soboty na niedzielę (00:35 - 2:15) TVP 2 wyemitowała znany film braci Wachowskich "Bound" pod polskim tytułem "Więź". Film ten poszedł w wersji niepełnej, a konkretnie wycięte zostały z niego miłosne sceny lesbijskie, co dziwi, zważywszy, że film był emitowany w godzinach nocnych, a dodatkowo oznakowany został czerwoną kropką (film tylko dla dorosłych).
Dopuszczono się zwyczajnej cenzury obyczajowej, na dodatek sceny wycięto w sposób amatorski, pozwalający widzowi zauważyć, że "czegoś brakuje", nie muszę nadmieniać, iż powyższe zabiegi obniżyły walory artystyczne filmu, czego odzwierciedleniem mogą być komentarze na forach lesbijskich. Osoby, które filmu wcześniej nie widziały nie rozumieją ani opisów z programów telewizyjnych ("film zawiera śmiałe sceny miłosne")ani zachwytów starszych lesbijek, dla których film ów stał się kultowym właśnie poprzez wycięte sceny. Atutem "Bound" był nieskrywany fakt, iż bracia Wachowscy do scen miłosnych zatrudnili ekspertkę d/s lesbijskich, Susie Bright, co świadczy o poważnym podejściu twórców do tego zagadnienia i tego, że chcieli jak najbardziej wiarygodnie przedstawić wątki lesbijskie, a zatem śmiem twierdzić, iż wycięcie tych scen nie licowało z zamierzeniem twórców filmu. Nie rozumiem polityki obecnych władz TVP (poprzednie puściły ww. film bez cenzury), po co w ogóle emituje filmy, skoro aby je pokazać ucieka się do cenzury.
Jednocześnie na TVP 1 nadany został pełen przemocy i narkotyków film "Pulp Fiction" w wersji nieocenzurowanej, co każe mniemać iż cenzura TVP jest bardzo wybiórcza i niejasna.
Przypominam, że Ustawa o Prawie Autorskim wyraźnie mówi w pkt. 2 art. 115 roz. 14 iż karze pozbawienia wolności do lat 2, ograniczenia wolności albo grzywny podlega każdy, kto:
"publicznie zniekształca taki utwór, artystyczne wykonanie, fonogram, wideogram lub nadanie."
Proponuję wysyłać protesty do TVP w sprawie tak daleko idącej cenzury, a jednocześnie zachęcam do namawiania TVN-u aby puścił swoją wersję Bound podajże jako "Sąsiadki" i odpowiednio ją zareklamował jako wersję "pełną, nieocenzurowaną przez TVP".
Dodatkowo należy napisać do agenta braci Wachowskich i dystrybutora Bound z zapytaniem, czy udzielili TVP zgody na tak daleko idącą ingerencję w utwór, który chroniony jest międzynarodowym prawem autorskim.
(LesFormacja)
lol
film świetny i wciągający a ten wątek lesbijski to jedynie tło...dla całej akcji...
To jest najlepsze!!! Posiadanie odbiornika TV to jest widac ciagle luksus, za który nalezy się podatek.
2. "Atutem "Bound" był nieskrywany fakt, iż bracia Wachowscy do scen miłosnych zatrudnili ekspertkę d/s lesbijskich, Susie Bright" - UWAGA!!! Absolwentka lesbiistyki pilnie poszukiwana!!! Podobno już otworzyli taką specjalność na kulturoznawstwie na KUL! Serio!
3. Podsumowanie: idee przedstawione w powyższym artykule bardzo popieram. Droga Redakcjo! Popracujcie jednak nad poziomem edytorskim tego portalu, bo się 'wykształciuchy' zaczną zniechęcać! Wszystkiego najlepszego! :)