Sąd ukarał kibiców za okrzyki "queers"
Podczas gdy w Polsce byle nieuk może porównywać nas z "zoofilistami", brytyjski wymiar sprawiedliwości próbuje zwalczać homofobię na stadionych piłkarskich.
Dwójka kibiców z Norwich musiała odpowiedzieć przed sądem za okrzyk "queers", który padł pod adresem przeciwnej drużyny. James Monkhouse (28) und Michael Church (24) zostali skazani na rok więzienia w zawieszeniu. "Nie wiedziałem, że słowo queers jest obraźliwe" - tłumaczył Monkhouse. Policja trafiła na szczególnie nielubianych kibiców. Aresztowaniu dwójki krzykaczy przez policję towarzyszyły oklaski pozostałych fanów piłki nożnej.
Czy policja i sąd nie zareagowały zbyt ostro? Nie - twierdzi policjant, który dokonał aresztowania. Akcja miała odstraszyć ewentualnych naśladowców.
W zeszłym roku brytyjski związek piłki nożnej oficjalnie zakazał homofobicznych okrzyków na stadionach. Jak widać działacze związku robią wszystko, aby zakaz był przestrzegany.
(red)
nie dajmy sie zwariowac, wsciekla homofobie mozna spotkac wszedzie