TAZ znowu o braciach Kaczyńskich
Konserwatywni bliźniacy Jarosław i Lech Kaczyńscy będą rządzić Polską. Taz (tageszeitung) przedstawia pięć najlepszych inicjatyw tych wspaniałych polityków.
Jarosław troszczy się o swój lud: "W Polsce jest wielu ludzi, którzy żyją z niemieckich pieniędzy, a udają niezależnych uczonych i dziennikarzy". - Obrońca wolności prasy.
Lech troszczy się o ludzkość: "Nie ma żadnego powodu, by wspierać zachowania homoseksualne". Bo gdyby oni (ci geje) zyskali przewagę w społeczeństwie, ludzkość musiałaby wymrzeć". Powiedział, co wiedział! (dosł. Gdzie ma rację to ma rację.)
Lech walczy z przestępczością. Podpisałby chętnie ustawę o ponownym wprowadzeniu kary śmierci-tak wyznał przed wyborami. To prawdziwy przyjaciel George'a W. Busha, przywódcy wolnego świata.
Rząd (Kaczyńskich) zna się na (do)wolności dyplomacji. Minister obrony Radek Sikorski w sporze o rurociąg porównał już kiedyś Angelę Merkel z Adolfem Hitlerem. Mimo, że Merkel nie jest wegetarianką.
Lech i Jarosław uzupełniają się idealne. Już jako dwunastolatki śpiewali w filmie dla dzieci: "My jesteśmy tacy dwaj, tacy dwaj na cały kraj". Cóż za intuicja!
Tłum. Janusz Boguszewicz
narodziło się więc nowe świeckie pojęcie
"Doskonałej Dwójcy" (DoubleD).
We dwójke łatwiej nieść to ciężkie brzemię odpowiedzialności za normalność Polski, a niełatwe to zadanie w oszalałym świecie bez zasad, bez wiary, bez prawdy, goniącym za grzechem.
W razie nieudanej próby podtrzymania normalności winę za ten stan podzielimy na dwa, połowę winy jest lżej nieść niż całość albowiem połowa jest mniejsza od całości (prawo naturalne, eclesiastes MCLXVIIV, c, bis, "arytmetyka podstawowa").
Cieszmy się więc, bo co dwie głowy to nie jedna!