Ponad 500 sygnatariuszy
Protest obywatelski w sprawie wydarzeń w Poznaniu
Przebieg wydarzeń związanych z (udaremnionym) Marszem Równości, który miał odbyć się 19 listopada 2005 roku w Poznaniu z okazji Międzynarodowego Dnia Tolerancji UNESCO, pokazuje, że w Polsce łamie się zarówno prawa człowieka, jak i zasady demokracji.
Jedną z głównych zasad demokracji jest to, że nie wolno zakazywać pokojowych demonstracji, w trakcie których manifestuje się swoje poglądy oraz postawy. Marsz Równości mógł być tylko potwierdzeniem i wsparciem zasad demokratycznych.
Tymczasem ze względów ideologicznych władze miasta wydały zakaz Marszu. Oficjalne powołanie się na względy bezpieczeństwa i porządku jest tylko wykrętem i pretekstem, ponieważ siły porządkowe zostały zgromadzone w takiej ilości, że demonstracja mogła się odbyć bez przeszkód. Zmobilizowano m.in. policję konną oraz oddziały szturmowe w ilości przewyższającej liczbę demonstrujących.
To właśnie uczestnicy marszu byli narażeni na atak nie tylko ze strony homofobicznych i agresywnych kontr-demonstrantów, ale, jak mówią świadkowie, także ze strony policji, która w radiowozach biła zatrzymanych. Zwracamy uwagę na to, że 11 listopada w Częstochowie skrajnie prawicowa organizacja ONR, wykrzykująca antysemickie i rasistowskie hasła, spokojnie przeszła przez miasto w asyście policji, choć z pewnością pochód ten nie miał pokojowego charakteru.
Decyzja o zakazie przemarszu w Poznaniu jest kolejnym krokiem przeciwko zagwarantowanemu w Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej i w Unii Europejskiej prawu, które zakazuje dyskryminacji oraz gwarantuje wszystkim obywatelom swobodę wyrażania poglądów i wolność zgromadzeń.
Wyrażamy głęboki sprzeciw wobec postępującego procesu ograniczania i łamania praw człowieka w Polsce. Chcemy żyć w państwie, które gwarantuje równe traktowanie obywateli bez względu na ich wiek, płeć, orientację seksualną, kolor skóry, wyznanie czy poglądy polityczne - oraz szanuje swoje gwarancje. Polska nie jest według nas obecnie takim państwem. Polska jest krajem dyskryminacji. Na to nie wyrażamy zgody.
Pod listem podpisało się 507 sygnatariuszy - wśród nich:
Kazimiera Szczuka, Ewa Wanat, Kinga Dunin, Tomasz Raczek, prof. Maria Szyszkowska, Magdalena Środa, Krzysztof Tomasik, Jacek Kochanowski, Piotr Najsztub, Janina Paradowska i wielu innych...
Po drugie, Janina PARADOWSKA - komus sie pomylilo z mitologia grecka/rzymska pana Jana Parandowskiego?