Redaktor naczelny "Washington Blade" brutalnie pobity
Kiedy dwudziestoparoletni chłopak wyglądający na Marokańczyka skopał w Amsterdamie Chrisa Craina, nie wiedział zapewne, że odbiera niewinność światowej stolicy gejów i lesbijek. No i że zmusi władze najbardziej dotąd tolerancyjnego miasta Europy do wprowadzenia w życie programu walki z przemocą wobec gejów
Crain, redaktor naczelny magazynu dla homoseksualistów "Washington Blade", wracał do hotelu z partnerem. Nagle na ruchliwej Leidestraat zauważyli dwóch wyrostków przypominających Marokańczyków. Jeden z napastników splunął w twarz Crainowi. Kiedy zapytał dlaczego, wyrostek wybełkotał coś w ledwie zrozumiałej angielszczyźnie o "pierdolonych pedałach". Nie wiadomo skąd pojawiło się pięciu innych. Amerykanin dostał kilka razy w twarz, powalono go na ziemię i skopano. Żaden z przechodniów nie kiwnął nawet palcem, by mu pomóc, choć leżał na chodniku przecznicę od kwartału klubów gejowskich. Napastnicy uciekli, kiedy próbował ratować go jego partner.
Do pobicia doszło pod koniec kwietnia, w dniu święta i jubileuszu 25-lecia panowania holenderskiej królowej Beatrix. W swym artykule napisanym dla "Washington Blade" już po pobiciu Crain zwrócił uwagę, że tego dnia królowa mówiła o rosnącej nietolerancji w tolerancyjnym kraju. Przekonał się na własnej skórze, że miała rację. Arabowie zaatakowali go zapewne dlatego, że islam nie zna tolerancji dla homoseksualistów.
Więcej w "Gazecie Wyborczej" lub portalu gazeta.pl:
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2781065.html
(Gazeta Wyborcza)
Wkurwia mnie ze tak malo Polskich gejow ma odwage wyjsc z ukrycia i zaczac dzialac...
Cala reszta oglada tv, siedzi w internecie i narzeka ze jest zle...
Wiecej odwagi ludzie i checi do dzialania!